Literatura

Nabita Strzelba - moje Życie (754) (wiersz klasyka)

Emily Dickinson

Nabita Strzelba - moje Życie -

Stała w kącie - aż obok

Przeszedł Właściciel - Broń rozpoznał -

I zabrał Mnie ze sobą -

 

I dziś przez Suwerenne Bory

Ścigamy Łanie płowe -

Czasem odezwę się do Niego -

I łańcuch Gór - odpowie -

 

Gdy się usmiechnę, błysk tak ciepły

Dolinę wzdłuż przewierca -

Jakby przez twarz Wezuwiusza

Rozkosz przebiła szczersza -

 

A w Nocy - gdy po Dniu udanym

Czuwam przy Pana Głowie -

Niczym są przy Poduszce Głazu

Puchy Edredonowe -

 

Wróg Jego - we mnie ma pogromcę -

I nie może ocaleć

Ten, na kim spocznie Żółte Oko -

Albo - z naciskiem - Palec-

 

Choć mogę dłużej żyć - niż On-

On odejść przede mną się wzbrania:

Jest we mnie uśmiercania moc,

A nie - moc umierania -


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca