Literatura

Allen Ginsberg - Niezwykły mały domek w Berkeley (wiersz klasyka)

Ginsberg Allen

Całe popołudnie przycinałem krzewy jeżyn przy rozchwianym brązowym płocie
pod zwisającą nisko gałęzią z ukrytymi w liściach zgniłymi morelami,
naprawiłem cieknący przewód w zawiłym mechanizmie nowej ubikacji;
znalazłem dobry jeszcze dzbanek na kawę wśród winorośli
pod werandą, wytoczyłem wielką oponę spośród krzaków, ukryłem marihuanę;
podlałem kwiaty nawilżając każdy z osobna nagrzaną
w słońcu wodą, wróciłem po dodatkową porcję dla fasolki i stokrotek;
trzykrotnie obszedłem trawnik wzdychając bezwiednie:
w nagrodę ogród nakarmił mnie śliwkami z małego,
rosnącego w kącie drzewka,
jak anioł dbały o mój żołądek i o usychający z miłości język.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Ginsberg Allen

Inne teksty autora

Ameryko
Ginsberg Allen
Skowyt
Ginsberg Allen
Allen Ginsberg - Big-beat
Ginsberg Allen
Allen Ginsberg - Do P. O.
Ginsberg Allen
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca