Cieśla (wiersz klasyka)

Arthur Rimbaud

CIEŚLA

Latem, o czwartej nad ranem,
Trwa jeszcze senność miłosna.
Pod gajem wciąż pachną zarośla
Wieczorem przeświętowanym.

W słonecznym Hysperyd złocie -
Tam, w warsztacie swym leśnym.
Już cieśle - rozdziani do koszul
Są przy robocie.

W ich głuszy, co mchem porasta,
Chcą stropy kunsztowne ciosać,
Na których miasto
Z farb złoży sztuczne niebiosa.

Dla majstrów tych, czarujących
Poddanych króla w Babilonie,
Wenus! na chwilę swych kochanków
Porzuć dusze uwieńczone!

O Królestwo Pasterzy,
Cieślą gorzałki przynieś,
By wigor zachowali świeży
Aż do morskiej kąpieli w południa godzinie.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
waldo58
waldo58 16 lipca 2017, 22:19
Jeśli to polski język, to powinno być "cieślom", albo się nie znam na poezji.
1 455 wyświetleń
przysłano: 5 marca 2010

Arthur Rimbaud

Inne teksty autora

sezon w piekle

Arthur Rimbaud, wiersz klasyka

Śpiący w kotlinie

Arthur Rimbaud, wiersz klasyka

Podpis Artura Rimbaud

Arthur Rimbaud, wiersz klasyka

Statek pijany

Arthur Rimbaud, wiersz klasyka

Wrażenie

Arthur Rimbaud, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło