Komedia pragnienia (wiersz klasyka)

Arthur Rimbaud

              

                                       II

              Ondyny wieczne,
                      Prujcie wody rzeczne.

              Wenus, siostro błękitu,
                      Oczyść falę u szczytu.

              Żydzi tułacze z Norwegii,
                      Opowiedzcie mi śniegi.

              Wędrowcze mój dawny, wygnany,
                      Opowiedz mi oceany.

JA:
              O nie, już te najczystsze trunki,
                      Kufle tych wodnych powoi,
              Te legendy i wizerunki -
                      Nic mego gardła nie koi.

              Pieśniarzu, chrześniaczką twych słów
                      Jest moje wściekłe pragnienie,
               Ta hydra wewnętrzna bez głów,
                      Co niesie wstrząs i zniszczenie.

                                                                          tłum. Adam Ważyk

                                                                        


         

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Mak
Mak 29 kwietnia 2019, 09:27
Piękna apostrofa do żywiołów, i odpowiedź peela, którego już nic nie zachwyci, pełni tu rolę kontrapunktu. Dobry wiersz, ale nie jakieś arcydzieło.
2 168 wyświetleń
przysłano: 5 marca 2010

Arthur Rimbaud

Inne teksty autora

sezon w piekle

Arthur Rimbaud, wiersz klasyka

Śpiący w kotlinie

Arthur Rimbaud, wiersz klasyka

Podpis Artura Rimbaud

Arthur Rimbaud, wiersz klasyka

Statek pijany

Arthur Rimbaud, wiersz klasyka

Wrażenie

Arthur Rimbaud, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło