Poeci... (wiersz klasyka)

Zbigniew Jabłoński

POECI

ks. Markowi Adamczykowi.
Poeci umierajš w samotnoœci... Nawet
Otoczeni mgiełkš wiernych
Przyjaciół ( częœciej przyjaciółek)
Tłumem wielbicieli handlujšcymi Ich
Oryginalnymi wytworami wyobraŸni
-Pozostajš samotni –

Umierajš, a Nawet,
Co zdarza się doœć często
Popełniajš samobójstwo.

Tak czy inaczej;
(jak to się popularnie mówi)
Pozostajš sami.

Pozostajš ze swoimi depresjami
Wštpliwoœciami; niedowartoœciowani
Niezrozumiani – Ba
Czasem znienawidzeni Przez
Wierzycieli, którzy uiszczajšc raty Za
Ich niezapłacone bibeloty
Wytykajš ich palcami Jak
Przestępców. Cóż

Wędrujšc pomiędzy burzowymi chmurami A
Pogodnymi cumulusami ludzkich cieni,
Upijajš się; tš jednš, krystalicznie czystš
Kroplš deszczu, Która
Zamiast przynieœć rozkosz ochłody
Staje się (niestety)
Nadprzewodnikiem I
W postaci kulistego pioruna Lub „iskry Bożej”
Spada na wiersz (proœbę o zasiłek)
Spalajšc drabinę do nieba Tak
Mozolnie budowanš od wieków Przez
Proroków.

Pomóż mi to zrozumieć; Panie Boże.

Poeci ...
Umierajš ...
W samotnoœci...
(niepublikowany)

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
482 wyświetlenia
przysłano: 5 marca 2010

Zbigniew Jabłoński

Inne teksty autora

Dobre słowo" i Deja vu

Zbigniew Jabłoński, wiersz klasyka

11 listopada A.D. 1918

Zbigniew Jabłoński, wiersz klasyka

3 WIERSZE ZE STYCZNIA 2003

Zbigniew Jabłoński, wiersz klasyka

3-Następne wiersze po polski i po angielsku

Zbigniew Jabłoński, wiersz klasyka

4 wiersze po polsku i po angielsku

Zbigniew Jabłoński, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło