powroty (wiersz)

Hekate

błahomiastka

POWROTY
błahomiastka


trudno się wraca z kałużańskich wieczernic
po pas w świetle latarni
gdy między rikszą na bakier wpada w oczy
melodia dzwonków

mrówcze miazmaty mrzonek —  to liście!
jeden jak kwiat przy kożuchu nietoperzy niebo
i płynie w diabelskim młynku wprost
do kubka po kawie

jeszcze osad — to rubens to caravaggio
i pachnie świeżym płótnem
po palcach ściekają grube krople jesieni
na bruk

tu nie ścinali królów tylko szary fresk
gołębi
zanurzona w tuszu łapa kota i beczka
na której okrakiem władca gospody
z wieńcem na ciężkiej głowie

powrót trochę na lewą nogę
ugięty w łokciu listopad

powrót z rudawą czupryną i nosem
utkwionym w gwiazdach

ach jak trudno wraca się z kałużańskich wieczernic
po pas w świetle latarni
gdy pod nogami oddech miasta
a nad głową skrzypce basy stroi

cygańska kapela


niczego sobie+ 3 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Marek Dunat
Marek Dunat 30 pazdziernika 2007, 16:16
no nareszcie wróciłaś - boska przedstawicielko rydzykowego sioła :). no i od razu tekścik na gwiazdkę zasługujący . podoba się Anathemie . Anathema cieszy się z Twego powrotu .
ataraksja
ataraksja 31 pazdziernika 2007, 18:24
"... tyle tu tych piękności,
ptaków, rożnych pobrzękadeł,
złocistości, srebrzystości,
księżyców, Bachów i świateł"... a ja kocham światło :))
Twój wiersz ma go w sobie. przepiękne światłocienie słów, nastrój, po prostu fresk w którym "po pas brodzę w świetle... gdy pod nogami oddech miasta
a nad głową skrzypce basy stroi"..... Anathemo przypnij delikatnie odznaczenie godne wyróźnienia Wywroty, żeby "nie zburzyć rudawej czupryny i nosa utkwionego w gwiazdach" wyobraźni... :))
Hekate
Hekate 1 listopada 2007, 17:03
Łiii, ja bym z tym rydzykowym siołem uważała, bo takie określenia mogą zaowocować zgrabną klątwą ;)

Miło, że się podoba. A bo czasami miło jest po prostu napawać się miejskością miasta i własnym powrotem w krainy poezji.

Szczególnie, jak się miało dwumiesięczną przerwę w pisaniu...

Ha, naprawdę wracam, idę pomęczyć ludków komentarzami ;)
kontonieistnieje 2 listopada 2007, 09:56
Dla mnie to przerost formy nad treścią. Widać to we wszystkich pracach, które czytałam, jak również na stroni, na którą pozwoliłam sobie zajrzeć. Kwestia gustu, ale im dłużej się zaczytuję tym bardziej czuję naciąganie gumki recepturki między dwa słupy telegraficzne. To nie mój styl, w takim wypadku trudno o obiektywizm. Wstrzymuję się od słupka, są denerwujące.
Hekate
Hekate 2 listopada 2007, 10:32
Znaczy nie powinnyśmy czytać swoich tekstów, bo nas cholera weźmie ;)
Dobrze, że przynajmniej działa obustronnie, to jest sprawiedliwiej ;)
Hekate
Hekate 2 listopada 2007, 10:38
A, jeszcze jedno. Słowo "wszystkie", to bardzo niebezpieczne uogólnienie!
kontonieistnieje 2 listopada 2007, 10:47
Czytać będę, ale nie chcę oceniać, bo wiem, że niekoniecznie może mi to wychodzić. Po "wszystkich" specjalnie dopisałam, że chodzi tu konkretnie o utwory przeczytane i żaden ponad. Opinia dotyczy wyżej wymienionych, w różnym stopniu, ale dotyczy. Ot co.
Pozdrawiam, cenię uśmiechy:)
ataraksja
ataraksja 2 listopada 2007, 10:59
Fajnie Dziewczyny rozmawiacie. Zapytam więc, czy przy takiej solidnej różnicy zdań, opnii, wrażliwości - nadal uważacie, że nalezy oceniać teksty słupkami?
Czy nie lepsza własnie taka szersza wymiana odmiennych stanów świadomości w odbiorze utworu? Liczy się wszak poruszająca opinia z uzasadnieniem, a nie statystyka wyrachowanych cyferek.
Proszę skasować, jeśli mój wtręt jest nie na miejscu... żywo mnie to jednak obchodzi, szczególnie przy tak interesujących i wywołujących dyskusję tekstach.
kontonieistnieje 2 listopada 2007, 11:07
Ze słupkami jest taki problem, że każdy może wejść na Wywrotę poprzez reklamę w googlach lub jakikolwiek inny przypadek i ocenić, ale komentarza dać nie może. Skutkiem czego mamy tęczę słupkową przy nawet najlepszych tekstach. Poza tym, ten sam utwór dla jednego będzie wyśmienity, a dla innego fatalny. Dlatego zaczynam się wstrzymywać od słupkowania w ramach protestu.
Przepraszam Hekate, że przy Twoim wierszu takie dyskusje, ale być może będzie to miało znaczący wpływ na losy naszego serwisu:)
Hekate
Hekate 2 listopada 2007, 11:12
Nie ma za co przepraszam, sama ten temat wielokrotnie poruszałam. I chyba po raz miliardowy powtórzę - albo wywalić słupki zupełnie, albo dać opcję, co by oceniać mogli tylko ci, którzy dodali komentarz.
Ja, jeżeli oceniam, to zwykle piszę w jaką ocenę kliknęłam, ale oceny anonimów mnie osobiści doprowadzają do szału. Bo ja bym chętnie coś poprawiła, albo przynajmniej dowiedziała się co wkurza, a co się podoba, a tak jakby nie jestem telepatą i nie umiem wejść w mózg kogoś, kto oceni, a nie pomyśli o słownej opinii.

Tak, z tym zdecydowanie trzeba by coś zrobić.
Marek Dunat
Marek Dunat 2 listopada 2007, 13:22
zupełnie Ciebie w kwestii słupków Hekate popieram . Pisałem tez o tym na Forum (osobny temat) . Niestety nikt nie zabrał tam jak dotąd głosu .
596 wyświetleń
przysłano: 30 pazdziernika 2007 (historia)
Hekate

Hekate

34 Toruń
45 tekstów 205 komentarzy
Jednostka zapolonizowana, nie gotuje, ale za to masochistycznie babrze się w słowach. Wieczny poszukiwacz bohemy, nadwrażliwiec i wampir emocjonalny. Aktualnie na zakręcie.

Inne teksty autora

spaliny

Hekate, wiersz

między-między

Hekate, wiersz

Odys

Hekate, opowiadanie

wypadek

Hekate, wiersz

pieta

Hekate, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło