w nozdrzach drażni swąd spalonych słów
którymi karmisz w każdy niedzielny poranek
zestrzelone ptaki. wiedzione instynktem przetrwania
wydziobują dawne echa serca jakby chciały
ostatnim tchnieniem utwierdzić własną przelotność.
jątrzysz poczucie niewinności wycinając kłamliwe
runy na pniu wykarczowanego drzewa
które nigdy nie tuliło gniazd.
-
ElektrycznyPies
te echa mi ciagle :)
·
Zgłoś
·
18 lat
-
ataraksja
echa, jak złudzenia? co myślisz o takiej roszadzie?
·
Zgłoś
·
18 lat
-
.
'wycinając kłamliwe
·
Zgłoś
·
18 lat
-
ataraksja
dzięki Kropku ))
·
Zgłoś
·
18 lat
-
Marek Dunat
nostalgicznie . wiersz pełen skargi i żalu . zrozumiałe metafory . tylko owo ,, jątrzysz,, psuje klimat i powoduje ,że czytelnik taki jak ja czuje w skardze owej brak obiektywizmu . jako utwór wiersz super. dla mnie zaznaczony na czerwono .
·
Zgłoś
·
18 lat
-
ataraksja
więc nie obiektywnie, a subiektywnie proponuję odczytać ))
·
Zgłoś
·
18 lat
-
estel
ostatnim tchnieniem utwierdzić własną przelotność - taka istota, jest się ze wszystkich sił, za chwilę się już nie jest. a tu trzeba trwać w niewiedzy i słowach i nic się nie da zrobić wobec tych słów szczególnie. tak to czytam, po swojemu i myślę, że wartościowy wiersz. o bierności.
·
Zgłoś
·
18 lat
-
ataraksja
jak mi lekko estelo )) skrzydlato ) dzięki.
·
Zgłoś
·
18 lat
-
tajemnica
bliski mi Twój wiersz
·
Zgłoś
·
18 lat
-
ataraksja
o rany ;) dzięki. może jednak poszukacie jakiejś dziury w całym ;)
·
Zgłoś
·
18 lat
Usunięto 2 komentarzeale wiesz. reszta bardzo plastycznie, obrazowo.
runy'
To mi się bardzo podoba.
Szczególnie te 'runy' :)
nie potrafię się niczego czepić