*** (wiersz)

Przeklęta Nadia

Brzdęk starych strun,

tupot nóg na schodach,

skrzypiące drzwi,

zapadające się łóżko-

cały mój świat.

Zasłonięte okno

już nie widzę słońca,

nie patrzę w niebo,

nie słucham serca,

choć krzyczy jak szalone.

Biała twarz- blada jak po wizycie śmierci.

Szare oczy-puste od patrzenia w podłogę.

Zimne usta- krwawiące od przygryzania warg.

Cała ja- niby ktoś, a jednak nikt.

Ślady na rękach- dowody rozpaczy.

Sama siebie najbardziej ranię.

Zasnę, czy się obudzę?

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
ew
ew 11 lutego 2008, 18:04
smutne to jest na plus , bo czuję emocje autorki
Zaczynasz wyliczanką - minus , interpunkcja - drugi minus . Zlikwidujesz minusy i będzie ok .
377 wyświetleń
przysłano: 10 lutego 2008 (historia)

Przeklęta Nadia

27 Otchłań piekieł
4 teksty 1 komentarz
Ja? Ja. I wszystko jasne.

Inne teksty autora

tu i teraz.

Przeklęta Nadia, wiersz

Do Boga

Przeklęta Nadia, wiersz

Anioł?

Przeklęta Nadia, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło