przy(stań) (wiersz)

ataraksja

* parafraza słów Małgorzaty z powieści Bułhakowa / dedykuję Temu, który prowadzi mnie gdy światło drży i pada cień :)

 

pięty Fausta popękały jak koryto Cedronu

 

wracamy do śpiewających źródeł po zimowej pełni.

dotrzemy tam mniej więcej inną drogą

i nie będziemy powtarzać w pamięci imion nie tych miejsc,

wyznań przechodniów, którym zdawało się

że udają ludzi, choć strach na wygonie bardziej czuł

ich pustkę i ciężar naszych cieni.

 

 

szeleszczę w gałęziach kiedy drżeniem głosu

zaklinasz drzewo w ogrodzie by znowu zakwitło.

czekam -

przyjdź, a ja rozwieszę pomiędzy ustami mosty i zapalę ogień

niepapierowy, podłogę wyścielę ciepłotą stóp dochodząc

do wniosku, że warto było stawać na progu,

patrzeć pod słońce,

czekać aż zaplączesz palce we włosach i niemo zapytasz

czy jutro będzie smakować kawą przy wspólnym stole.

 

 

rankami będę wymiatać pajęczyny, zakurzoną mądrość

zmywać z czoła,

cztery kąty nauczę słuchać, śpiewać na dwa głosy,

zmęczenie zbierać z twarzy w zagłębienia dłoni,

nocą gasić jedwabiem skóry pragnienia.

 

 

kiedy będziesz przechodzić przez park wyobraźni

zatrzymam się w biegu,

wyjmę z szafy dziewczęce sukienki.

będą pasować jak ulał do tańca.

w ich fałdach ukryję okruchy niepokoju,

zejdą się pogody i zapomną troski.

nocą deszcz na szybach zapłacze z radości.

 

 

ucałuję cię w czoło i będzie wszystko,

jak być powinno...*


dobry 4 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
electricdog
electricdog 21 marca 2008, 23:38
noooo! i jest tak, jak być powinno, Królowo :)
ataraksja
ataraksja 22 marca 2008, 00:06
ciiii...... to tylko ata-raksja ;)

dzięki ;)
electricdog
electricdog 22 marca 2008, 00:11
ata i raksja tez sie ciesza :)
Latte
Latte 22 marca 2008, 07:42
pięknie ata;) urzeka... pozdrawiam
ataraksja
ataraksja 22 marca 2008, 08:14
mocno i ciepło dziękuję caffe... pozdrawiam także :)
Marek Dunat
Marek Dunat 22 marca 2008, 09:00
zejdą się radości i zapomną troski.

nocą deszcz na szybach zapłacze z radości.
--pokusiłbym sie o pozbycie się powtórzenia . przez zamianę na coś podobnego , lub wyrzucenie 1 sztuki.
,,jedwab skóry pragnienia,, również troszke naciągnięte. te dwa miejsca mi zgrzytają w perełce jaką popełniłaś .
Marcin Sierszyński
Marcin Sierszyński 22 marca 2008, 12:10
Jest tak, jak być powinno : )
ataraksja
ataraksja 22 marca 2008, 12:11
tak... wprawne oko, dzięki Anathemo. pomyślę nad zmianami :)
ataraksja
ataraksja 22 marca 2008, 12:16
Panie A. ... buziak wielkanocny od Aty :* Ale może być ciut lepiej ;)
Marcin Sierszyński
Marcin Sierszyński 22 marca 2008, 12:18
Tobie też :* Spokojnych świąt.

Nigdy nie jest tak dobrze, by nie mogło być lepiej, tak : )
humberthumbert 22 marca 2008, 13:54
takie wrażenie, że za dużo tego, i to nie 2, a 10 grzybków w barszczu : )

ale mnie się nie trzeba słuchać. ;)
pozdrawiam, dobrych świąt życzę
ataraksja
ataraksja 22 marca 2008, 14:39
za dużo czego Humbercie? "tego" nic mi niestety nie dało do myślenia. jest minimalizm i sa szersze, pojemniejsze sposoby wyrazu. oszczędność w słowie sobie cenię, ale nie wszyscy muszą pisać tak samo. każdy ma swój styl. :)
póki co, słucham swego serca ;)

dziękuję i pozdrawiam świątecznie.
humberthumbert 22 marca 2008, 14:57
no ja mam takie zboczenie, żeby teksty raczej nożyczkami traktować i może dlatego, zboczenia są różne ;)

przyznaję jednak że po kolejnym czytaniu bardziej mi się ten tekst podoba, acz nadal bym podłubał
obiecuję za parę godzin przysiąść mocniej i wyłożyć o co dokładnie chodzi, na razie tak doskakuję i na szybko, więc wybacz niekonkretność :)

pozdrówki
humberthumbert 22 marca 2008, 15:43
albo w sumie podłubię już teraz:
chwilami jest dla mnie za dużo dookreśleń, epitetów. niektóre z nich traktuję wyłącznie jako upiększenia - bo niewiele mówią mi jeśli chodzi o znaczenie, treść. każde z nich da się uzasadnić,ale tu jest ich akurat tyle, że zastosowałbym selekcję: ważne/mniej ważne.
oczywiście, to tylko moje czytanie, w razie jakbym głupoty gadał, proszę się bronić rękoma i nogami ;) ale do rzeczy:

wers z Faustem dobry, w następnym, zapisałbym inaczej to "śpiewających źródeł", mieszane uczucia co do tego, jak jest ta myśl zapisana, choć wiem o co w niej chodzi. "mniej więcej" - to jest dla mnie raczej niepotrzebne. "zdawało się im że udają ludzi" - wystarczy chyba "zdawało się im że są ludźmi", twoja wersja brzmi prawie jak masło maślane. a dalej, ten fragment od "choć strach..." - to jest dla mnie przekombinowane jakoś, nie brzmi.

w drugiej zwrotce miałbym mniej ale, choć też usunąłbym mniej istotne epitety, np. tak:

szeleszczę w gałęziach
zaklinasz drzewo w ogrodzie by znowu zakwitło.
przyjdź, a ja rozwieszę pomiędzy nami mosty i zapalę ogień
podłogę wyścielę ciepłotą stóp
jednak warto było stawać na progu,
patrzeć pod słońce,
czekać aż zaplączesz palce we włosach

potem tak:

będę wymiatać pajęczyny, zakurzoną mądrość
zmywać z czoła,
ściany nauczę słuchać, śpiewać na dwa głosy,
zmęczenie zbierać z twarzy w zagłębienia dłoni,
nocą okrywać skórę jedwabiem
gasić pragnienia.

-> skóra pragnienia - tu bym akurat rozwinął, ta metafora dopełniaczowa to dość niezgrabny skrót myślowy.

trzecia zwrotka - 2 jej ostatnie wersy dla mnie zbyt ckliwe ;) nie podołałem przejść przez nie. ale to akurat b. subiektywna uwaga.

kursywę dałbym na początek jako motto, zamiast jako puentę. tak mi się bardziej widzi.

no, a teraz dobre strony: sporo fragmentów przeczytałem z dużą przyjemnością, to znaczy: perełka to może nie jest, ale ma zadatki

pozdrawiam :)
humberthumbert 22 marca 2008, 15:46
ufffffffff :D
ataraksja
ataraksja 22 marca 2008, 16:31
Nie. Kursywa ma być na końcu. wiersz ma ramę kompozycyjną - Faust rozpoczął wędrówkę w poszukiwaniu sensu, Małgorzata ją kończy wypowiedzeniem swej kwestii. Co do innych sugestii - dziękuję, podumam :)
Tyle, że mamy różne typy wrażliwości i sposób jej wyrażania :)
Ale wielkie dzięki za pochylenie się nad tekstem :)
J.K.Gotard
J.K.Gotard 27 marca 2008, 22:33
"(...)rozwieszę pomiędzy ustami mosty i zapalę ogień(...)"-Pięknie piszesz.
J.K.Gotard
J.K.Gotard 27 marca 2008, 22:35
I tak jak Ty chcesz,a takie podejscie bardzo mi sie podoba.
ataraksja
ataraksja 27 marca 2008, 22:44
I będę sobie wierna ;)

Bardzo dziękuję J.K. Gotard :))
iwona kokolus
iwona kokolus 30 kwietnia 2008, 21:50
dobre!
532 wyświetlenia
przysłano: 21 marca 2008 (historia)
ataraksja

Beata Stanecka ataraksja

55 Żyrardów
5 artykułów 60 tekstów 9 prac 1997 komentarzy
Humanistka, polonistka i nauczycielka filozofii i etyki w dwóch szkołach ponadgimnazjalnych w Żyrardowie k/ Warszawy. Współorganizatorka ogólnopolskiej akcji „Jesienny liść poetycki” (2006 r.), której uczestnicy "uwolnili" na jeden dzień swe…
Zasłużeni dla serwisu

Inne teksty autora

drugi oddech

ataraksja, miniatura

ktokolwiek...

ataraksja, wiersz

nie-istnienie

ataraksja, wiersz

coda

ataraksja, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło