Brak tytułu (wiersz)

hipopotam

Szukam nowego domu, mistrza
który wie co białe.
Stworzyłem puste pojęcia piękno,
tolerancja, komunizm, solidarność.

Zabijałem ludzi,
okradałem przechodniów,
piłem pod blokiem,
wierzę w postmodernizm,
wszechobecny relatywizm,
jestem polakiem,
urodziłem się w 89.

Miało być lepiej.
Wszyscy tak krzyczeli. A nam
nie starcza Herbert, Miłosz, Wojaczek,
Różewicz.
Nie znam ich. Nie wierzę w klasycyzm,
w żadne wymyślone ziemie, w brud, spermę,
nie widziałem porąbanych ludzi.
Nie znam cenzury, komunizmu. Jestem biedniejszy
o stukot żołnierskiego buta,
o uderzenie kolbą w pysk, o stan wojenny.

Nazywacie nas dziećmi
demokracji, wolnej Polski.
A dla nas nie ma już piękna
i poezji.


dobry 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Zły Miś
Zły Miś 15 kwietnia 2008, 03:32
wierze - wierzę

poezji tu faktycznie nie ma, dlatego śmiało zrobiłbym z tego prozę. Momenty gorsze i lepsze. Co do treści to się zgadzam i ją czuję, bo jestem 87.
Zły Miś
Zły Miś 15 kwietnia 2008, 03:35
aha, jeszcze sprawa tytułu. Jeśli już tak bardzo nie chcesz nazywać swoich myśli, to lepiej wyjdzie, jeśli dasz np. trzy gwiazdy. Bo w teraźniejszej formie i w dodatku z niepotrzebnym naprowadzeniem w komentarzu jakoś to nie gra.
hipopotam 15 kwietnia 2008, 17:38
tzn. chciałem dać taki właśnie tytuł. Poezji brak, ale prozy z tego nie będzie.
Zły Miś
Zły Miś 15 kwietnia 2008, 18:07
Twój wiersz - Twój wybór.
estel
estel 15 kwietnia 2008, 18:20
zwariowałeś? nie ma poezji? poezja nie powstawała tylko wtedy. nie potrzeba stanu wojennego ani psychiatryka dla wiersza.
ew
ew 15 kwietnia 2008, 19:20
wyszedł Ci krzyk pretensji, trochę nieskładny i trochę przegadany, jednak ja bym Ci dała szansę, masz jakiś w sobie potencjał i chyba jeszcze wiele do wykrzyczenia i mam nadzieję że następnym razem wykrzyczysz lepiej. Jestem na tak, acz kredytowo.
hipopotam 15 kwietnia 2008, 22:16
nie twierdzę, że potrzeba. Po prostu nie potrafię odnaleźć wartości, które każdy z wyzej wymienionych poetów stawiał na piedestale. Uważam, że relatywizm rozmył wszystko i moim zdaniem , rozmył również poezję. Nie ma zasad, jest absurd i groteska, jak u Mrożka.
ew
ew 15 kwietnia 2008, 22:27
jest absurd i groteska, masz rację, ale nakreślane chwilą wnikania w tekst, jeśli trafisz na chwilę, nic się nie jest w stanie rozmyć.
hipopotam 15 kwietnia 2008, 22:49
wszystko się rozmywa, bo nic nie jest pewne. Nie ma żadnego aksjomatu, który nie mógłby być lub nie został obalony. Klasyków czytać się nie da, bo ich nie rozumiemy.
Łukasz Radwaniak
Łukasz Radwaniak 15 kwietnia 2008, 23:17
Twórcze wykorzystanie wiersza "Ocalony" Różewicza,podoba mi się.
tryptyk
tryptyk 16 kwietnia 2008, 06:55
mam mieszane uczucia,momentami rzeczywiście zbyt dużo dosłowności ale temat bardzo bliski(sama jestem 89).
"Jestem biedniejszy
o stukot żołnierskiego buta," wers który dobrze odzwierciedla nasze , pozornie szczęśliwe pokolenie, które jednak w obliczu braku przeżycia pokoleniowego staje się puste a przez to zagubione
hipopotam 16 kwietnia 2008, 15:30
Drodzy Państwo, gdzie tu miejsce na metaforyke? Dosłowność jest czasem potrzebna. Nie chodzi o generacyjne przeżycie, chociaż ta diagnoza też jest bardzo trafna. Własnie te przeżycia implikują pewien rodzaj myslenia, my dalej tak myślimy, ale czasem chyba sami zastanawiamy się dlaczego przez co i po co?
Zły Miś
Zły Miś 16 kwietnia 2008, 16:05
Hipopotamie... to czy poezja jest i będzie jest w naszych rękach, bo dzisiaj my jesteśmy poezją i my możemy ją wykreować. Także trza zakasać rękawy i do pracy rodacy.
Łukasz Radwaniak
Łukasz Radwaniak 16 kwietnia 2008, 17:16
Właściwie to wyśmienity. Ja chociaż mogłem protestować płaczem przeciw wystąpieniu gen. Jaruzelskiego o 9 rano w niedzielę 13 grudnia 1981 roku, bo ja chciałem teleranek!!!
hipopotam 16 kwietnia 2008, 21:58
Widzisz, masz szczęście. Michale, a jakie wartości uznajesz za najważniejsze? Bo moim zdaniem każda się już zdegradowała. Nawet Herbertowskie odwoływanie się do klasyków nie pomoże.
Zły Miś
Zły Miś 16 kwietnia 2008, 22:23
do nikogo nie trzeba się odwoływać, tylko do siebie samego. Wolność i niezależność.
hipopotam 16 kwietnia 2008, 22:28
wolność i niezaleność. Wolnosć to nie ucieczka od, lecz dążenie do. To zmienia całą postać rzeczy. Niezależność jako pojęcie jest puste. Nie istnieje i pojęcie wolnosći ,i niezależności , szczególnie w sztuce. A jeżeli tworzy się coś tylko i wyłącznie swojego, to ciężko by było to sztuką. To po prostu opis twojego stanu, z którego nic nie wynika.
605 wyświetleń
przysłano: 14 kwietnia 2008 (historia)

hipopotam

31 Sosnowiec
5 tekstów 15 komentarzy

Inne teksty autora

Moje wejście

hipopotam, wiersz

Wykrzycz mnie.

hipopotam, wiersz

krótka historia świata

hipopotam, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło