marionetki (wiersz)

Latte!

coś pomiędzy wierszem a prozą poetycką...

 

stanąć na scenie odegrać monodram a może lepiej sztukę dla wielu aktorów

pośpiesznie usadzić wszystkich w jednym miejscu o jednej dacie

czy ucieszą się spotkaniem albo  wyczuciem taktu słowa

tylko kurtynie pozwolimy pokazać twarz  - bez obaw

 

wzrok mój szuka po sali /może ty/

powiedz przyjacielu co wiernością grzeszysz

nie odwracaj się do ciebie mówię panie w trzecim rzędzie

/a ty/ piękna kobieto - też milczysz -to trema czy zapomniałaś kwestii

kto ma odwagę zagrać ze mną na tych deskach

i nie bić braw tylko spojrzeć prosto w oczy

 

wyjałowione  krzesła nie są zdolne do uczuć

nie widzą czym jest autentyczna sztuka rozdwojonych jaźni


wyśmienity 4 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Grzesiek z nick-ąd
Grzesiek z nick-ąd 14 września 2008, 08:52
face to face by przetłumaczył na polski.i wtedy dał znakomity:)
Latte
Latte 14 września 2008, 08:56
zmieniłam choć face to face to takie polskie jest :))) już
Kuba Nowakowski
Kuba Nowakowski 14 września 2008, 12:46
lubię teatr, ulubię ten wiersz
Marek Dunat
Marek Dunat 14 września 2008, 17:08
latte. radzę Ci zwolnij . znowu zaczynasz wpadać w gorset. jeszcze jest dobrze, ale wyraźnie krzywa leci w dół. od piatego wersu coraz gorzej. końcówka pointy trochę podciaga. jestem za, ale bez hurra!
Latte
Latte 14 września 2008, 17:12
Marku jestem zdecydowaną przeciwniczką gorsetów no chyba, że w wyjątkowych sytuacjach :))
ew
ew 14 września 2008, 17:23
Cynicznie miejscami, ironiczne podejście - to jest na plus
i jeszcze krzesła wyjawione też na plus.
Na minus - scena teatralna - wyświechtane i tytuł nie współgra mi z tekstem, marionetek nie prosi się o grę, nimi się po prostu gra.
Latte
Latte 14 września 2008, 17:37
Moje marionetki to te wyjałowione krzesła... nimi sobie pograłam :)
ew
ew 14 września 2008, 17:41
"to trema czy zapomniałaś kwestii
kto ma odwagę zagrać ze mną na tych deskach"- marionetki nie muszą miec odwagi, nie zapominają kwestii - to miałam na myśli
Latte
Latte 14 września 2008, 17:43
ale masz na końcu rozdwojone jaźnie... to pewnie rzeczy usprawiedliwia.
Grzesiek z nick-ąd
Grzesiek z nick-ąd 14 września 2008, 18:07
no i świetnie... znaczy dobrze...
zapytałbym domnula ale mi się nie kce:)
Latte
Latte 14 września 2008, 18:15
Boszze a co ma Domnul do mojego wiersza Grzesiek?????
Grzesiek z nick-ąd
Grzesiek z nick-ąd 14 września 2008, 22:31
tajemnica....:D:D
Latte
Latte 14 września 2008, 22:40
To może jak tajemnica to nie pod wierszem...:P choć nadal nie wiem do czego pijesz :)
sens 15 września 2008, 22:49
wyjałowione krzesła nie są zdolne do uczuć - banał.
nie widzą czym jest autentyczna sztuka rozdwojonych jaźni - goni banał

pozdrawiam
joan
joan 16 września 2008, 08:51
podoba się:) - też kocham teatr:)
wiersz z podwójnym dnem- widzę tu rozczarowanie, troszkę sarkazmu- to zdecydowanie na plus- spojrzenie prosto w oczy hmmm w dzisiejszych czasach to chyba trudne.
445 wyświetleń
przysłano: 13 września 2008 (historia)
Latte

Małgorzata Cyprysiak Latte

9 stamtąd
150 tekstów 2009 komentarzy
kawka

Inne teksty autora

cóż

Latte, wiersz

migawki z wyobraźni

Latte, wiersz

w linii prostej

Latte, wiersz

oś czasu

Latte, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło