Dylematy (wiersz)

M.

Wznieśmy już ten toast
za dziś za jutro
za zawsze

na zdrowie
             — kichnąłeś niedbale

nie ma sprawy
odpowiedziałam

pomyśl sobie że to tylko chwila
nazbyt półsłodka niezbyt wytrawna
że jutro wystraszyło się

dzisiejszej nieśmiertelności

więc wzniesiemy toast
ręce
odstąpimy przebóstwienia.


dobry 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
M.
M. 13 kwietnia 2009, 17:21
Znów nie jestem pewna co do tego wiersza, więc — posyłam na warsztat.
Jacek
Jacek 13 kwietnia 2009, 17:52
'A więc wznieśmy ten toast
za dziś za jutro
na zawsze'- Zaczynasz od 'no więc'. Powiedzmy- licentia poetica ; ] potem jest fajnie grająca mini enumeracja, która jednak kończy się czymś bardzo niebezpiecznym. Mówisz- "na zawsze". Będzie zatem trzeba tego bronić w dalszej części wiersza, bo samo powiedzenie tego, nie daje efektu. Ja tak konstatuję, iż by się tu bardziej od 'na', 'za' pasowało, ale nie wiem. Tworzy Ci się ciekawa dwuznaczność, tylko myślę czy zamierzona, co ważniejsze- czy przemyślana.

'Na zdrowie
— kichnąłeś niedbale
a ja odpowiedziałam
nie ma sprawy.'- Nie wiem czy można niedbale kichać. Jakoś mi to nie pasuje....Nie wiem też, czy ten fragmenty jest na tyle istotny, żeby go tak wywalać w odosobniony wers, poparty, niepotrzebnym moim zdaniem myślnikiem, i odstrzelony od reszty. Nadsłowie się robi. Zbędne jest 'a ja'. Bez tego wiersz może absolutnie funkcjonować i to nawet lepiej. Masz tu kropkę na końcu, po co? Wcześniej nie było. Ta interpunkcja nie powinna być taka wybiorcza.

'Pomyśl sobie że to tylko chwila
nazbyt półsłodka niezbyt wytrawna
że dziś że jutro
zawsze się nie wydarzy.' O ile nawiązanie do wina jako symbolu bardzo mi się podoba, do smaków też, to dalej masz zwyczajnie błąd stylistyczny, albo zamierzone grafomaństwo z tym 'zawsze'. Przez to trzeba znacznie nagiąć zasady językowe,a nie wiem czy ten fragment wart tego.

Ostatnia. No ta fajna. Neologizm fajny. Tylko interpunkcja.

Całość. Jest myśl w tym i ciągniesz ją skrupulatnie przez całość, ale chwilami widac, ze tekst był pisany z prędkością światłą. Przemyślałbym całość...: )
M.
M. 13 kwietnia 2009, 18:05
Interpunkcja poprawiona, kosmetyka poczyniona, nad grafomańskim elementem pomyślę mocno, bo faktycznie mierzi!

Z niezmiennymi pozdrowieniami
estel
estel 13 kwietnia 2009, 23:52
...
a więc wznieśmy - noż to się domaga wstępu jakiegoś, przedśpiewu, coś się dzieje, więc wznieśmy! No chyba, że to mój umysł domaga się logiki i następstwa poczynań, co być może. Ale i tak myślę, że nieroztropnym jest tak wiersz zaczynać. Chociaż z drugiej strony można poprzednikiem nazwać tytuł - wtedy więc wznieśmy za dylematy... No ok. Powiedzmy, że się zgadza.
za dziś, za jutro
- a może pociągnąć dalej i nie wznosić NA zawsze tylko ZA zawsze? Zawsze to jakaś względna nowość w wierszu.
Rozumiem, że miało NA zawsze korespondować z NA zdrowie - ale coś tu straciło.
niedbałe kichanie - chyba wiem, jak to jest. Bo, paradoksalnie, kichać też można z lekceważeniem, można! Odpowiedziałam nie ma sprawy - to dopiero niedbałe, ok, ja się na to zgadzam, przecież "na zdrowie" mówi się zazwyczaj odruchowo, bez zastanowienia, bez sprawy właśnie.
"pomyśl sobie że to tylko chwila
nazbyt półsłodka niezbyt wytrawna
że dziś że jutro
zawsze się nie wydarzy" - hm. A nie da się czegoś z tym zrobić? Jakiś inny pomysł na opisanie chwili? półsłodka, wytrawna, porównania do wina to linia najmniejszego wysiłku - a stać Cię na ciekawsze, stać na pewno, bo "przebóstwienie" jest przeboskie, pomysłowe i smakowite. Skup się na tej chwili, ona na pewno wykazuje jeszcze jakieś inne cechy niż analogiczne do wina.

Prześpij się z nim, niech dojrzeje Ci w myślach. Jak winko w piwnicy. :)
M.
M. 14 kwietnia 2009, 00:12
Jest jedna rzecz, która przeraża mnie najbardziej na świecie, to są sprzeczne interpretacje i odbiory. Bo ja bym chyba chciała dogodzić wszystkim, a więc zginę.

Czy jak powiem, że "na zdrowie" jest wypowiedzią człowieka, która to jest stosowana przez kichnięcie to jakkolwiek to wyklaruje?
M.
M. 14 kwietnia 2009, 09:40
No to wersja druga.

Jest jeszcze możliwość:
"że dziś że jutro
przyszłość ma za sobą"
modliszqa
modliszqa 14 kwietnia 2009, 12:54
:D jeszcze się taki nie narodził żeby każdemu dogodził - więc wysiłki na nic :-)
pisz z myślą o sobie bo interpretacje zazwyczaj są różne , ba , nawet jeden i ten sam czytający ma różne podejście do tych samych treści w zależności od nastroju
a uwagi są cenne ,chociaż mozesz się z nimi zgadzać, albo nie
Marcin Sierszyński
Marcin Sierszyński 14 kwietnia 2009, 15:36
M., nie dawaj się tym inwigilatorom.
M.
M. 14 kwietnia 2009, 16:02
O których inwigilatorach mówisz?
Marcin Sierszyński
Marcin Sierszyński 14 kwietnia 2009, 17:06
Mówię o wszystkich, którzy nie są mną. Spisek, układ, szara sieć.
M.
M. 14 kwietnia 2009, 17:20
Ja się gubię.

I nieśmiało poproszę o coś o wierszu. Chyba że to, a ja nie wiem.
Marcin Sierszyński
Marcin Sierszyński 14 kwietnia 2009, 17:52
Ale ja teraz nie mam czasu przez z'obowiązania i terminy.
M.
M. 14 kwietnia 2009, 17:54
A, no to spisek. Inwigilacja.

Tylko nie zapomnij kiedyś potem!
Jacek
Jacek 15 kwietnia 2009, 21:58
A i tu lepiej: ) Widzisz, opłaca się słuchać tłumu:D
p 16 kwietnia 2009, 18:21
ostatni raz czytałam Twoje wiersze na p-w...wieki temu :)
radzisz sobie dziewczę, radzisz :)
M.
M. 16 kwietnia 2009, 19:27
O rany! Ktoś je czytał... I ktoś się nie zniechęcił na tyle, żeby teraz nie uciekać ode mnie na kilometr. Dobrze.

Ale vaka, przyjmijmy, naprawdę, że to było dawno i nieprawda. ;)
ew
ew 18 kwietnia 2009, 13:27
nie podobał mi się po pierwszym czytaniu. Potem dopiero przemówiło do mnie , że: górnolotnie z tym toastem w pierwszej strofie, potem skok w przyziemność, a potem moralistyka - to wszystko podsumowałaś dość dobitnie ostatnim wersem. Ale rewelacji nie ma, staraj się , staraj:)
M.
M. 18 kwietnia 2009, 14:03
Dziękuję, też uważam, że rewelacji nie ma. Ale wolę publikować tu wszystko, co napiszę, żeby mieć trzeźwy ogląd na moją (radosną wielce) twórczość.
514 wyświetleń
przysłano: 13 kwietnia 2009 (historia)
M.

M.

29 Poznań
15 tekstów 260 komentarzy 10 tekstów piosenek
"Na parapecie wsparta Siedzi w niebieskiej sukni, Nazywa się pewno — Marta Lub może jeszcze smutniej." (Jan Brzechwa)


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło