Literatura

papilarnienie (wiersz)

Joanna Krzepina

bardziej czuć niż wiedzieć

odkąd przestałam farbować włosy pod kolor kota
jest mi zdecydowanie jaśniej

 

dziś powiem ci o liniach to istotne
linie zakreśliły horyzont i ciągną dalej
do diabła z ciałem rozhulanym jak piec

 

dotykowość obchodzona ukradkiem
wybujała nam nagle w dotkliwość nie do zadławienia
bywają pożogi i strach


wyśmienity– 15 głosów
1 osoba ma ten tekst w ulubionych
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Jacek
Jacek 16 maja 2011, 19:06
Mamy do czynienia z jednym z tych tekstów, które dumnie zwą się: "Dlaczego ja tego nie napisałem". Zauważyłaś subtelną różnicę między dotykiem a dotykiem. To niezwykle celna obserwacja. Niezwykle. Poza tym całą reszta, wszytko harmonijnie, wszystko się tu czuje. No po prostu jakby się wchodziło w wiersz. Jestem oczarowany.
Justyna D. Barańska
Justyna D. Barańska 16 maja 2011, 21:27
Zaczęłam czytać i myślę, jaki to jest kolor kota. Po chwili jednak próbuję od innej strony, bo przecież kotów jest wiele i różne barwy mają, ale włosy to blisko głowy i dostać kota na głowę (jakoś tak się mówiło, prawda?) ma tu swoje zaczepienie.

a tak? powiem coś, czego wstydzić się będę: to śliczny tekst, z całym ślicznościowym bagażem. i jest tak śliczny, że aż mi go mało! rozczula, ale ja chcę więcej być tak rozczulana, brać te wszystkie linie i układać w konkretnych dłoniach, z tych dłoni je odczytując.
Joanna Krzepina
Joanna Krzepina 16 maja 2011, 21:55
ojej, dziękuję Wam bardzo :)
Jacek
Jacek 16 maja 2011, 22:03
Szczere gratulacje : )
agnes 17 maja 2011, 00:22
tez sie zachwycilam...oj tak Joanno TY to potrafisz
Marcin B.
Marcin B. 17 maja 2011, 14:18
Tytuł jest dla mnie ohydny, ale może to wynika z mojej niechęci do neologizmów, sam nie wiem. Wiersz dobry... nie moja poetyka, zdecydowanie nie moja. Ale zarzucić się nic nie da.
Tomasz Smogór
Tomasz Smogór 17 maja 2011, 16:52
Mnie z kolei się nasuwa:

do diabła z ciałem rozhukanym jak pies :)

Sprawnie.
estel
estel 17 maja 2011, 18:25
Dopiero mam czas na napisanie komentarza, choć do gwiazdy przybiłam gwóźdź całkiem świadomie. Cielak, brakowało mi tych Twoich huknięć, które powodują jeża w myślach.
Pod kolor kota mi za to zaczepia się w tym bezpłciowym mysim kolorze na głowie, którego każde zamalowanie nie wygra jednak z naturalnością. A zaprzestanie przemalowywania z całą gotowością wchodzenia w linie to dla mnie tajemne szczyty bezwzględnego porozumienia. A przecież wciąż są linie - granice. I może napisałam komentarz chaotyczny, ale to już Cielak Twoja wina.
Johannes Tussilago
Johannes Tussilago 18 maja 2011, 13:21
Polecam "Papilarność" Arka Kremzy z tomiku "Pukanie Ziemi".
Grzesiek z nick-ąd
Grzesiek z nick-ąd 1 czerwca 2011, 12:47
a ja cóż... z daleka od poezji jednak się podpiszę pod mimo wsio delikatnością zawartą w najprostszym ze sposobów rozumienia nieuchronności... jeśli wiem o czym piszę:)
anhelus
anhelus 16 lipca 2011, 08:56
nie mój film..ale zatrzymuje na dłużej
xellia 10 lutego 2012, 00:46
asiu :) miło widzieć i ciebie :)
przysłano: 16 maja 2011 (historia)

Inne teksty autora

Strychowisko
Joanna Krzepina
paciorki
Joanna Krzepina
Anemia
Joanna Krzepina
miłosny
Joanna Krzepina
matryca
Joanna Krzepina
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca