Lepie (wiersz)

Andrzej Pacholec

Gdzieś tam w świecie i to w noc
sam nie wiem, co będę robił,
tej, że nocy
może
polecę w przestrzeń jak ssak
co lata
albo zamiennie się w kota
co pod wpływem księżyca
grasuje i chłonie krew
i z mroku obdarty lampka świeci,
tekst się zbija w mej głowie
i lecę natchniony z nią myślą
co się klei w głowie
i wychodzą polepione zwrotki
tegoż lepa o liryczny morderca
co nocą strzela
i gangster tego miasta
w czasy prohibicji.
Czas się skończył
nie pijący, lecz lepiący
grawitujący
i otucha co ze mną kroczy
w tych bramach łomocze.


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
271 wyświetleń
przysłano: 21 pazdziernika 2017 (historia)
Andrzej Pacholec

Andrzej Pacholec

36 Płock
10 tekstów 13 komentarzy

Inne teksty autora

Podróż

Andrzej Pacholec, wiersz

Czas

Andrzej Pacholec, wiersz

O podzespole

Andrzej Pacholec, wiersz

Szukałem

Andrzej Pacholec, wiersz

Spacer

Andrzej Pacholec, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło