Literatura

Obierzyny (2) (wiersz)

Miron Białoszewski

kartofel
ziemisty
ziemniak
zimny
– wymyka się –
obco obierać
obco
obiegać
– taki
księżyc
silniejsze niż:
pustkowie
idzie się
u krechy
wschód człowieka
od maleńkości
ze skali w skalę
przychuśtywa się
nieznana geografia,
zanim pełnia
niepokoju

wyśmienity 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Słowianin 11 marca 2020, 12:46
No i to się nazywa uczciwe pisanie na poważny temat, a nie to co dzisiaj: jakieś popisowe bredzenia bez ładu i składu.

Tyle mówi się, że Przyboś był mistrzem Karpowicza, ale od "Znaków Równania" - jego przełomowego tomiku - do "Trudnego Lasu" włącznie widać wpływy Białoszewskiego. Karpowicz kontynuuje jego drogę już nie jako nominalista. Strukturalnie te tomiki to praktycznie zradykalizowany Białoszewski. Nie twierdzę, że Karpowicz nie stworzył nic nowego, być może ilość przeszła w jakość, ale dopiero w "Odwróconym Świetle" widać niezaprzeczalne novum. Ten poemat to już muzyka elektroniczna.
W każdym razie wpływy ojca poezji lingwistycznej sięgają, jak widać, daleko.
Czasami wystarczy poszperać na swoim podwórku, by znaleźć coś odkrywczego "głupsze".
Usunięto 2 komentarze
przysłano: 4 kwietnia 2019 (historia)

Inne teksty autora

wywód jestem’u
Miron Białoszewski
Obierzyny (2)
Miron Białoszewski
Szare eminencje zachwytu
Miron Białoszewski

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca