Tak mi się spodobały te dramatyczne formy pojedynkowe Marcina i Justyny, że sam postanowiłem coś w ten deseń napisać. Ot, taki bezsensik ;) (ok. 5 min. czytania)
Pojedynek z Marcinem B., w którym wymagany był dramat zawierający postać Arlekina i słowa: tysiąc, bliźniaki, klaskać, łowy, sypialnia.
Jest to jednocześnie zarys ostatniego aktu cyklu opowiadań o Bezimiennym. (ok. 7 min. czytania)
Pojedynek z Justyną D. Barańską na dramat warunki podała ona. Uprasza się o nieczytanie, pisane w pośpiechu, bez zastanowienia, w założeniu nieśmieszne, nieprzemyślane itp. (ok. 5 min. czytania)
Tekst w swojej pierwotnej wersji powstał gdzieś ok. 1992. Potem zaginął mi :-). Odnalazła go koleżanka w jednej z agencji literackich. Przerobiłem go trochę. Dużo tu pretekstów do gry formą. Lustro tnące scenę stwarza wieloznaczną plejadę odbić. (ok. 28 min. czytania)