wiersz metafizyczny Michał Domagalski

Komentarze

Michał Domagalski
Co do Barańczaka: chyba tak delikatnie widać to po moich publikacjach ;) Szczególnie recenzji ;)
Pozdrawiam!

· Zgłoś · 18 lat
Michał Domagalski
No, szkoda, że tak późno znalazł się ktoś, kto zrozumiał... Bo wiersz już poza szerszą publiczności. Pozdrawiam!

· Zgłoś · 18 lat
Marek Dunat
miodzio estelko . miodzio . :)

· Zgłoś · 18 lat
estel
Spróbuję się naprawić.

· Zgłoś · 18 lat
Marek Dunat
i to jest właśnie problem estelko . nieczęsto jesteś tam , gdzie dzieją się fajne(według Ciebie ) rzeczy.

· Zgłoś · 18 lat
estel
Niech to szlag (znowu). Szkoda, że tu nie przyszłam wcześniej, ale i tak powiem, co myślę. Wiersz jest bardzo dobry; konsekwente, kolejne implikacje w nawiasach świadczą o pełnej świadomości, żadnej przypadkowości, czy chaosie. Co będzie i dzięki czemu będzie (i swego rodzaju ogólniki, pewniki, przejście do, pozornie wyświechtanej prawdy "nie ma dymu bez ognia", które do dojście wyklucza wszelki banał). Jest płynność i przyjemność w czytaniu. I trafne pytaniem podsumowanie, jak możliwe jest zdarzenie, które pewnych podstaw do zdarzenia się jednak nie ma. Tak to sobie poczytałam.

paląca paczkę popularnych dziennie potrzeba - a tu to "dziennie" przekombinowałabym na jakieś ładne słówko też od "p" się zaczynające ;)

Jeśli akurat podzielasz fascynację Barańczakiem - będę Cię czytać z jeszcze większą przyjemnością! Pozdrawiam!

· Zgłoś · 18 lat
Michał Domagalski
Trudno. Tylko, ze tu nigdzie nie ma eksperymentu. To raczej trzymanie linii, jak by powiedział Barańczak, nieufności.
Pozdrawiam!

· Zgłoś · 18 lat
Marcin Sierszyński
Z bólem serca - końcówka była dobra. Ale konstrukcja wiersza pozostawia mi takie same wrażenia jak i Anathemie. Nieudany eksperyment.

· Zgłoś · 18 lat
ew
nic tu po mnie.

· Zgłoś · 18 lat
Michał Domagalski
Właśnie miałem na myśli to, że jak znany to mało tu eksperymentatorstwa, a raczej kontynuowanie pewnej tradycji w literaturze.
Pozdrawiam!

· Zgłoś · 18 lat