to zróbmy tak, ty weźmiesz słońce ten tekst na warsztat, przemyślisz sobie to i owo. jeśli będziesz chciała zmienić coś w tym tekście, to wkleisz go ponownie, wpisując w zajawce, że po poprawkach. to nie musi być ani teraz, ani za miesiąc. ruszysz go jak już będziesz gotowa.
ale bardzo czekamy na kolejne teksty, bo są dość ciekawe, tylko trzeba je jeszcze dopieścić. pracuj i powodzenia!
"zdobyć kosmosu szczyt!" - trochę mi to zbyt olbrzymio brzmi i jeszcze inwersja, no ale tak, przeważnie dążymy do niemożliwego, dzięki czemu osiągamy po drodze więcej, niż gdybyśmy obrali sobie niższy cel.
truskawki i gruszki, to takie z innej beczki, po ich usunięciu w zasadzie nic się dla mnie w tekście nie zmienia, czyli to oznaka, że niczego nie wnoszą. gdyby tak wcześniej coś te truskawki mówiły i oznaczały, zapominanie o nich miałoby jakiś sens. i tak im głębiej wchodzę w ten tekst, tym bardziej niezależna wydaje mi się każda strofka. proponowałabym się skupić na tej burzy po zbyt dużej ilości cukru, to bardzo ciekawy motyw, taka obserwacja najprostszych zdarzeń i czerpanie z nich dla poezji. tylko że trzeba by się tu uchwycić jakiejś myśli.
"wiersz tworzę.
przyglądając się niecodziennym zjawiskom:
burzy w filiżance"
-dwukropek powinien zwiastować wymienienie przynajmniej dwóch zjawisk, Ty mówisz tylko o burzy w filiżance. Więc albo zlikwiduj ten dwukropek, albo przekombinuj trochę przekaz.
Drogi Aniołku, Ty się nie masz zniechęcać, tylko pisać. Uznałam, że skoro zamieszczasz teksty na Wywrocie, oczekujesz, że Czytelnicy wyrażą swoją opinię. Ja to zrobiłam, a dalej już Twoja sprawa, czy wykorzystasz to, czy nie. Z własnego doświadczenia wiem, że warto czasem posłuchać tego, co do Ciebie mówią inni. Niekoniecznie moich słów, bo ja tu tylko bywam i być może się nie znam.
Twoją interpretację kosmosu i szczytu rozumiem, dlatego napisałam wcześniej o utopii, ale nie przekonujesz mnie. Po prostu mi się nie podoba i w żaden sposób nie trafia, nie porusza, wręcz zniechęca.
Co do kolejnego fragmentu - z czym jest źle? Nie jest źle. Może nawet jest poprawnie, ale oczekiwałbym czegoś ciekawszego, bo fajnie się zaczęło. Ruszyłaś tu moją wyobraźnią... Nie chcę podpowiadać, co byś mogła umieścić, zamiast "ze zjawiskiem", bo akurat jestem przekonana, że Ty sobie świetnie poradzisz i nas miło zaskoczysz. A do "zjawiska" przyczepiam się też i dlatego, że już wcześniej to słowo użyłaś.
Jak oceniam Twój tekst? Jeżeli jakiś mnie zachwyca, oceniam jako bardzo dobry, wyśmienity, czasem umieszczam w ulubionych. Gdy tak nie jest, nie oceniam, bo być może mamy różny poziom wrażliwości i czegoś nie rozumiem. Nie chcę krzywdzić niesłuszną oceną. Wolę podyskutować, ewentualnie powiedzieć, co mi się nie podoba.
Nie oceniam więc, bo nie wiem, na jaką ocenę zasługuje. Przykro mi. Mam nadzieję, że wyjaśniłam wszystkie Twoje wątpliwości co do mojego odbioru Twojego tekstu.
Zawsze warto, ktoś kiedyś powiedział: ''wiedza o tym jak nie należy pisać jest już jakimś sukcesem''. Nawet jeśli tekst będzie okropny, to na pewno znajdzie się tu ktoś chętny, by Ci to wytknąć i uargumentować. ;)
Poza tym autor często nierzetelnie ocenia swoje teksty. Ja często myślałam, że czegoś nie warto wstawiać i że mnie wyśmieją... ale i tak publikowałam i później dostawałam wysokie noty. Nie łam się, tylko pisz i publikuj. Zresztą Jacek będzie zadowolony. Kazał Ci publikować codziennie! :P
A co do powyższego wiersza - jak na mój gust trochę za bardzo paragonowy (albo jak to napisała Joanna, pionowy). Widziałabym to z inną wersyfikacją. No, ale to tylko moje zdanie... ;)
ale bardzo czekamy na kolejne teksty, bo są dość ciekawe, tylko trzeba je jeszcze dopieścić. pracuj i powodzenia!
truskawki i gruszki, to takie z innej beczki, po ich usunięciu w zasadzie nic się dla mnie w tekście nie zmienia, czyli to oznaka, że niczego nie wnoszą. gdyby tak wcześniej coś te truskawki mówiły i oznaczały, zapominanie o nich miałoby jakiś sens. i tak im głębiej wchodzę w ten tekst, tym bardziej niezależna wydaje mi się każda strofka. proponowałabym się skupić na tej burzy po zbyt dużej ilości cukru, to bardzo ciekawy motyw, taka obserwacja najprostszych zdarzeń i czerpanie z nich dla poezji. tylko że trzeba by się tu uchwycić jakiejś myśli.
dla mnie tekst do remontu.
"wiersz tworzę.
przyglądając się niecodziennym zjawiskom:
burzy w filiżance"
-dwukropek powinien zwiastować wymienienie przynajmniej dwóch zjawisk, Ty mówisz tylko o burzy w filiżance. Więc albo zlikwiduj ten dwukropek, albo przekombinuj trochę przekaz.
Twoją interpretację kosmosu i szczytu rozumiem, dlatego napisałam wcześniej o utopii, ale nie przekonujesz mnie. Po prostu mi się nie podoba i w żaden sposób nie trafia, nie porusza, wręcz zniechęca.
Co do kolejnego fragmentu - z czym jest źle? Nie jest źle. Może nawet jest poprawnie, ale oczekiwałbym czegoś ciekawszego, bo fajnie się zaczęło. Ruszyłaś tu moją wyobraźnią... Nie chcę podpowiadać, co byś mogła umieścić, zamiast "ze zjawiskiem", bo akurat jestem przekonana, że Ty sobie świetnie poradzisz i nas miło zaskoczysz. A do "zjawiska" przyczepiam się też i dlatego, że już wcześniej to słowo użyłaś.
Jak oceniam Twój tekst? Jeżeli jakiś mnie zachwyca, oceniam jako bardzo dobry, wyśmienity, czasem umieszczam w ulubionych. Gdy tak nie jest, nie oceniam, bo być może mamy różny poziom wrażliwości i czegoś nie rozumiem. Nie chcę krzywdzić niesłuszną oceną. Wolę podyskutować, ewentualnie powiedzieć, co mi się nie podoba.
Nie oceniam więc, bo nie wiem, na jaką ocenę zasługuje. Przykro mi. Mam nadzieję, że wyjaśniłam wszystkie Twoje wątpliwości co do mojego odbioru Twojego tekstu.
A jakbyś go widziała? Mogę wiedzieć? :)
byś mógł się spotkać
w cztery oczy
ze zjawiskiem." - mogłabyś napisać dokładnie, z czym jest źle?
Poza tym autor często nierzetelnie ocenia swoje teksty. Ja często myślałam, że czegoś nie warto wstawiać i że mnie wyśmieją... ale i tak publikowałam i później dostawałam wysokie noty. Nie łam się, tylko pisz i publikuj. Zresztą Jacek będzie zadowolony. Kazał Ci publikować codziennie! :P
A co do powyższego wiersza - jak na mój gust trochę za bardzo paragonowy (albo jak to napisała Joanna, pionowy). Widziałabym to z inną wersyfikacją. No, ale to tylko moje zdanie... ;)