Literatura

Ktokolwiek jestes bez ojczyzny (wiersz klasyka)

Kazimierz Wierzyński

Ktokolwiek jestes bez ojczyzny
Wstąp tu, gdzie czekam po kryjomu:
W ugornej pustce jałowizny
Będziemy razem nie mieć domu.

Kto się zapatrzył w tamte strony,
Gdzie dotąd niebo nocą ciemną
Od łuny drży nieugaszonej,
Niech w noc tę głębiej idzie ze mną.

Komu się śnią włóczone kości
Przez psy na polach, gdzie rozpaczą
Brzozy odarte jeszcze płaczą,
Niech mi to wyzna w samotności.

Bo z mgieł jesiennych, przez ścierniska,
W badylach, perzu, kłębem pnączy
Szept jakiś z trudem się przeciska
I w samo serce, w krew sięsączy.

Bo nie ma ziemi wybieranej,
Jest tylko ziemia przeznaczona,
Ze wszystkich bogactw - cztery ściany,
Z całego świata - tamta strona.

dobry 42 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Sebol
Sebol 5 lutego 2007, 20:53
zajebisty wierszyk:P:P:P
aga
aga 23 kwietnia 2007, 10:21
wiersz super,a tęsknota wielka
andrew
andrew 15 maja 2007, 06:59
ostatnia zwrotka...mistrzostwo świata =D
Czesiek 19 stycznia 2012, 12:28
Jeśli ten wiersz Wierzyńskiego to zamuła, a sam autor to chamski debil, to ja nie wiem co o tobie antek można powiedzieć...
Lili
Lili 25 marca 2019, 15:46
Wiersz chwyta za serce jest krzykiem wielkiej tęsknoty i wielkiego cierpienia.
Karol Wojtyła
Karol Wojtyła 22 kwietnia 2020, 14:07
Piotr jeśli to czytasz to proszę wróć so mn ja cb kc
Usunięto 1 komentarz
przysłano: 5 września 2000

Kazimierz Wierzyński

Inne teksty autora

Przebity światłem
Kazimierz Wierzyński
Pracownia poety
Kazimierz Wierzyński

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca