Literatura

*** [po co umyłam piersi...] (wiersz klasyka)

Halina Poświatowska

po co umyłam piersi

i każdy włos z osobna

czesałam w wąskim lustrze

puste są moje ręce

i łóżko

 

cienki scyzoryk nocy

rozciął obrączkę

półksiężycem zwisła

pod brzemienną w pąki jabłonią

 

szamocę się szarpię

krochmaloną koszulę

wydyma wielki wiatr

 

mój brzuch jest gładkim stawem

piersi — rozpieniona woda

ugłaskać je — ugłaskać — ugłaskać

 

światło dnia pijane z niemocy

znajdzie moje zeschłe usta

i niechętnie i obco

mglisto je ucałuje — odejdzie

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Radosław Kolago
Radosław Kolago 12 pazdziernika 2012, 08:38
Halina, trzeba myć cycki, dziewczyno.
Justyna D. Barańska
Justyna D. Barańska 12 pazdziernika 2012, 14:23
:-D
Rita 12 pazdziernika 2012, 19:22
??- komentarz opiekuna to żart taki??
abojawiem 14 pazdziernika 2012, 16:41
Dla mnie i tak w tym temacie (śmierci, ale i miłości) najlepszym wierszem Poświatowskiej jest wiersz *** (miłosierni byli Scytowie).
przysłano: 11 pazdziernika 2012 (historia)

Halina Poświatowska

Inne teksty autora

* * * (Jestem Julią...)
Halina Poświatowska
* * * (Odkąd cię poznałam...)
Halina Poświatowska
*** ( Bądż przy mnie blisko)
Halina Poświatowska
* * * (chcę pisać o tobie...)
Halina Poświatowska
* * * (kiedy kocham...)
Halina Poświatowska
* * * (jesteś powietrzem...)
Halina Poświatowska
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca