Wątpliwości (wiersz klasyka)

Adam Asnyk

Strumień mówi: "Nie rozumiem, na co
Muszę wiecznie z gór w doliny płynąć?
Mój ruch ciągły próżną tylko pracą,
Kiedy w morzu mam bez śladu ginąć..."
Na to kwiaty w dolinie rosnące:
"Ty się nie skarż, o dobry strumieniu!
Twoje wody sączą życie łące,
Są niezbędne naszemu istnieniu."

 

 

Kwiaty mówią: "Dziwne nasze losy!
Po co wonie rozsiewać z kielicha?
Po co błyszczeć kropelkami rosy?
Gdy z nas każdy lak szybko usycha."
Na to dziewczę: "Dola wasza, kwiaty,
Jest podziwu godną i zazdrości,
Waszym wdziękiem ożywiacie światy,
Sercom ludzkim niosąc woń piękności."

 

 

Dziewczę mówi: "Na co mi uroda?
Na co w sercu słodkich wzruszeń tyle?
Szkoda marzeń serdecznych, ach szkoda?
Wszystko zniknie, jako sen za chwilę".
Na to młodzian: "Szczęścia nikt nie mierzył
Dnia długością, lecz tym, co mu dano,
Bóg ci skarby uczucia powierzył,
Byś kochała i była kochaną."

 

 

Młodzian mówi: "Ach w tym życia boju,
Co wre ciągle przede mną i we mnie,
Próżno szukam szczęścia i spokoju,
Po co żyję? gdy walczę daremnie."
Na to usia dziewczęcia milczały,
Lecz rączkami oplotła mu szyję,
Wątpliwości, jako śnieg stopniały,
I nie pytał więcej, po co żyję.


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
2 794 wyświetlenia
przysłano: 5 marca 2010

Adam Asnyk

Inne teksty autora

Do młodych

Adam Asnyk, wiersz klasyka

Dwa spotkania

Adam Asnyk, wiersz klasyka

Daremne żale

Adam Asnyk, wiersz klasyka

Zranionym sercom..

Adam Asnyk, wiersz klasyka

Dzisiejszym idealistom

Adam Asnyk, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło