Porcelana (wiersz klasyka)

Edward Stachura

Jak statki po wełnę i cynamon

wszystko jest prawidłowe chyba



Wybacz mi moją niepewność

cicerone ułożona z drobnych kości

mego syna

który deszcz czekałem więcej niż jego

na ilu wieżach chóry wszystkie i trąbki

też

mogłyby zaproszenie do

nieśmiertelności



No bo cóż

odpowiednio i ciągle pochlebna

cicerone

z tym jednym wąskim kaprysem

w kolanach

jakby ci elegijności dodawał ten kaprys

a jednak

który deszcz czekałem więcej niż jego

na ilu wieżach chóry wszystkie i trąbki

też

Jak statki po wełnę i cynamon

wszystko jest prawidłowe chyba

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
1 182 wyświetlenia
przysłano: 5 marca 2010

Edward Stachura

Inne teksty autora

Czy warto

Edward Stachura, wiersz klasyka

Ach, kiedy znów ruszą dla mnie dni

Edward Stachura, wiersz klasyka

Jak

Edward Stachura, wiersz klasyka

Biała Lokomotywa

Edward Stachura, wiersz klasyka

Niebo to jednak studnia

Edward Stachura, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło