Literatura

Wielki Testament (wiersz klasyka)

Edward Stachura

…mały zostawiam sobie na ukojenie


Wszystkie ryby rzek moich, jezior i mórz
ofiarowuję rybakom słonecznych wybrzeży
Atlantydy. Łuski ryb należy przedtem oddać
dzieciom indiańskich wodzów Peru i Meksyku.
Z jednej części mają zrobić sobie pióropusze,
a z pozostałej niech szyją suknie dla mojej
biednej siostry Racheli. Oczy ryb niechaj
podrzucą wysoko w niebo. Na pewno zastygną
w gwiazdy. Będą przyświecać mojej najwyższej włóczędze.
Jeśli o rybach, to o wyspach najwyższą wolą
moją jest niepewność. Moja tęsknota za nimi
była zawsze uzasadniona.
Pragnę, by smukłość moich uliczek, których
nie poskąpił mi Utrillo, nie rozsuwał zbyt
mocno smyczek wirtuoza albo cienie pijanych
żołnierzy. Przytulności brakowało mi zawsze.
Srebrnych lisów nie hodowałem nigdy. Zresztą
można sprawdzić moje płuca. Są całe zajęte
przez świętojańskie robaczki gruźlicy. Więc
smutek szyi mojej żony jest niewątpliwy.
Chyba że fala wyobraźni, którą nigdy nie
grzeszyła – i wtedy futro z moich płuc.
Dachom trójkątnym, łagodnym i płaskim
powierzam moje stopy lunatyka. Czasy są takie
niepewne. A na dachy nikt nie rzuca skórek
od bananów.
Jeśli można, to trochę piasku w dłonie. Będę
bawił się przesypywaniem go z ręki do ręki.
Nie wiedziałem nigdy co począć z palcami.
Dlatego tak bardzo podniecały mnie giętkie
szyjki tulipanów.
Wysokie chwile mojego wzruszenia jak
również rzadkie klejnoty paranoi zostawiam:
e) zachodowi słońca w Prowansji
p) pewnej n o r z e, gdzie nocą brakowało tylko
     fletu dla harmoniii ze szczurami
i) czystej pościeli u państwa Ogrodnik
l) wysokim stołkom barowym i kontemplacji
     równo ułożonych butelek na półkach za
     kontuarem
e) „Pieśni nad pieśniami” Salomona
p) „Śpiącej Cygance” celnika Rousseau
s) „Głosom bożenarodzeniowym”
j) nocom wszystkim z brzuchami lśniącymi
     jak pudełka wonnej tabaki
i) Tobie
z włosów moich niech będzie ciepły, letni
pogodny deszcz dla dłoni twoich szorstkich,
o matko moja. To nic, mamusiu, że nie
zostałem inżynierem.

 

("Wybór wierszy", 1983)


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Edward Stachura

Inne teksty autora

Czy warto
Edward Stachura
Jak
Edward Stachura
Biała Lokomotywa
Edward Stachura
Niebo to jednak studnia
Edward Stachura
Pieśń na wyjscie
Edward Stachura
My to nie wiem co chcemy
Edward Stachura
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca