Literatura

*** (po co umyłam piersi...) (wiersz klasyka)

Halina Poświatowska

 

 

po co umyłam piersi

i każdy włos z osobna

czesałam w wąskim lustrze

puste są moje ręce

i łóżko

 

cienki scyzoryk nocy

rozciął obrączkę

półksiężycem zwisła

pod brzemienną w pąki jabłonią

 

szamocę się szarpię

krochmaloną koszulę

wydyma wielki wiatr

 

mój brzuch jest gładkim stawem

piersi - rozpieniona woda

ugłaskać je - ugłaskać - ugłaskać

 

światło dnia pijane z niemocy

znajdzie moje zaschłe usta

i niechętnie i obco

mglisto je ucałuje - odejdzie


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Halina Poświatowska

Inne teksty autora

* * * (Jestem Julią...)
Halina Poświatowska
* * * (Odkąd cię poznałam...)
Halina Poświatowska
*** ( Bądż przy mnie blisko)
Halina Poświatowska
* * * (chcę pisać o tobie...)
Halina Poświatowska
* * * (kiedy kocham...)
Halina Poświatowska
Lustro
Halina Poświatowska
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca