Literatura

Z okien szpitala (wiersz klasyka)

Halina Poświatowska

 

 

stąd widać krajobrazy

wycięte nożem

w studni serca skrzepłej wody

chłód

sufit niedosięgły

szkło

 

ręce - dziesięć bezwładnych palców

opuszczone absolutnie

niepotrzebne nikomu

ślepe

 

gołębie sfruwają z obłoków

w chwytne dzioby

biorą palce

odlatują z nimi białymi

świecącymi martwo do nieba


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Halina Poświatowska

Inne teksty autora

* * * (Jestem Julią...)
Halina Poświatowska
* * * (Odkąd cię poznałam...)
Halina Poświatowska
*** ( Bądż przy mnie blisko)
Halina Poświatowska
* * * (chcę pisać o tobie...)
Halina Poświatowska
* * * (kiedy kocham...)
Halina Poświatowska
* * * (jesteś powietrzem...)
Halina Poświatowska
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca