Literatura

Dzikie gęsi (wiersz klasyka)

Jan Kasprowicz

 

 

Gromadzi się tuczą
Nad moim jesionem,
Dzikie gęsi pogęgują
W powietrzu omglonem.
 
Oczy moje płyną
Siadami ich klucza,
A nad drogim mym jesionem
Gromadzi się tuczą.
 
Jeszcze ci on nie zwiądł,
Zieleni się jeszcze,
Jakby mówił, że przedwczesne
Gęganie złowieszcze.
 
Że tu nie tak prędko
Pojawia się grudnie,
Choć uchodzą stada gęsi
W słoneczne południe.
 
Azali tak prawda
W oczy się nam śmieje,
Czy też witać trzeba starą,
Kłamliwą nadzieję?
 
Nadzieja czy prawda,
Któż by myślał o tem,
Gdy na polach jeszcze leżą
Jęczmiona pokotem.
 
Ale patrzaj, patrzaj,
Jak się naród krząta,
By je zebrać jak najprędzej

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Usunięto 1 komentarz
przysłano: 5 marca 2010

Jan Kasprowicz

Inne teksty autora

Cisza wieczorna
Jan Kasprowicz
Przy wigilijnym stole
Jan Kasprowicz
Anarchista
Jan Kasprowicz
Aniol ciszy
Jan Kasprowicz
Czekalem na ciebie wczora
Jan Kasprowicz
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca