Dom w Bortnem (wiersz klasyka)

Jerzy Harasymowicz

 

 

Gospodyni wyszła przed dom
- zwołuje kaczeńce z łąk
sypie - światło

Gospodarz buduje wóz
pojedzie po siano
na drugą stronę nieba

W zagrodzie
trzmiel porykuje do róży
Poświęcana palemka
chroni dom
przed burzą jaskółek

Wiosna
podchodzą buki
wypalone
wspomnieniem

Wiosna maj
liście rozświetla
nadzieja

Butwieje
rozpada się brodaty
krzywdy pień

Jasnozielone lampy lasu
palą się
pod błękitem

Siedzimy przy stole
zranionym jak brzoza
Między nami chleb
dany na drogę

Trzepot czarnych serafinów
znad łąk

Jeszcze nie ma liści
to szeleści światło
dobr
e rano

Pąki buczyny
świecące palce Boga
błogosławią Bortnianom


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
505 wyświetleń
przysłano: 5 marca 2010

Jerzy Harasymowicz

Inne teksty autora

Mój dom

Jerzy Harasymowicz, wiersz klasyka

Mówi mi

Jerzy Harasymowicz, wiersz klasyka

Na cmentarz łemkowski

Jerzy Harasymowicz, wiersz klasyka

Na dachu wagonu

Jerzy Harasymowicz, wiersz klasyka

Narowistość pióra

Jerzy Harasymowicz, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło