Literatura

Pod miłorząbem (wiersz klasyka)

Jerzy Harasymowicz

Stali pod miłorząbem

do pasa w zielu wrzącym

trzmielem i pożądaniem

wróblami i oddaniem

 

Jak wilga nuciła - mój miły

rzekł jej - kochanie - pod miłorząbem

słonecznik w bok twarz uchylił

jej piersi straciły rozsądek

 

I zaczął gwałtownie na niej

rozrywać suknie jak niebo

i góry zaczęły odpływać

i świat był bardzo daleko

 

Rozsądne zostało tylko

to wilgi zielone oko

lecz nie patrzyło na trawy

bo śpiewało wysoko


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Jerzy Harasymowicz

Inne teksty autora

Niebo sierpniowe
Jerzy Harasymowicz
Nic nie mam
Jerzy Harasymowicz
Narowistość pióra
Jerzy Harasymowicz
Na dachu wagonu
Jerzy Harasymowicz
Sprawy jesienne
Jerzy Harasymowicz
Stare drzewo
Jerzy Harasymowicz
Spacer
Jerzy Harasymowicz
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca