Literatura

Bajka ruska (wiersz klasyka)

Zbigniew Herbert

Postarzał się car ojczulek, postarzał. Już nawet gołąbka własnymi rękami nie
mógł zadusić. Siedział na tronie złoty i zimny. Tylko broda mu rosła do podłogi
i niżej.
Rządził wtedy kto inny, nie wiadomo kto. Ciekawy lud zaglądał do pałacu przez
okno, ale Kriwonosow zasłonił okna szubienicami. Więc tylko wisielcy widzieli co
nieco.
W końcu umarł car ojczulek na dobre. Dzwony biły, ale ciała nie wynoszono.
Przyrósł car do tronu. Nogi tronowe pomieszały się z nogami carskimi. Ręka
wrosła w poręcz. Nie można go było oderwać. A zakopać cara ze złotym tronem –
żal.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Zbigniew Herbert

Inne teksty autora

Przesłuchanie anioła
Zbigniew Herbert
Węzeł
Zbigniew Herbert
Przedmioty
Zbigniew Herbert
Piekło
Zbigniew Herbert
Apollo i Marsjasz
Zbigniew Herbert
Kura
Zbigniew Herbert
Serce
Zbigniew Herbert
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca