Kropka (wiersz klasyka)

Zbigniew Herbert

 

 

Z pozoru kropla deszczu na ukochanej twarzy;żuk znieruchomiały na liściu, kiedy nadciąga burza.
 
Coś, co się da ożywić, zetrzeć, odwrócić.Przystanek raczej , z zielonym cieniem, niż koniec.
 
W istocie kropka, którą za wszelką cenę staramy się oswoić, jest kością sterczącą z piasku, zatrzaśnięciem, znakiem katastrofy.
 
Jest interpunkcją żywiołów.Ludzie powinni posługiwać się nią skromnie i z należytą powagą, jak zwykle,gdy wyręczają los.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Usunięto 1 komentarz
4 143 wyświetlenia
przysłano: 5 marca 2010

Zbigniew Herbert

Inne teksty autora

Przesłuchanie anioła

Zbigniew Herbert, wiersz klasyka

Węzeł

Zbigniew Herbert, wiersz klasyka

Przedmioty

Zbigniew Herbert, wiersz klasyka

Piekło

Zbigniew Herbert, wiersz klasyka

Apollo i Marsjasz

Zbigniew Herbert, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło