Bieżeck (wiersz klasyka)

Achmatowa Anna

Tam są białe cerkwie i dźwięczne, iskrzące kry lodu,
Tam bławatkami śmieją się syna miłego oczy.
Nad starym miasteczkiem rosyjskie jarzące się noce
I sierp księżyca jaśniejszy od lipcowego miodu.

Tam zamieć w kurzawie od pola zza rzeki się zrywa,
I ludzie, jak aniołowie, świętem weselą się bożym,
Sprzątnięte świetlice, u ikon lampeczki się mnożą
I Księga Najświętsza na stole dębowym spoczywa.

Tam pamięć dotychczas surowa i skąpa, a teraz
z głębokim pokłonem otwarła powoje swe w darze;
Nie weszłam tam jednak i odrzwia straszliwie zawieram...
A miasto aż tętni w wesołym gwiazdkowym rozgwarze.

tłum. Gina Gieysztor

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
1 042 wyświetlenia
przysłano: 5 marca 2010

Achmatowa Anna

Inne teksty autora

Kocie, nie idź...

Achmatowa Anna, wiersz klasyka

[To serce nie odpowie echem na mój zew]

Achmatowa Anna, wiersz klasyka

[W blaskach zachodu pożółkł świat]

Achmatowa Anna, wiersz klasyka

A mnie z tobą pijanym wesoło...

Achmatowa Anna, wiersz klasyka

Nie z tymi, co małego ducha...

Achmatowa Anna, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło