Literatura

Ty mego listu śpiesznie w kąt nie ciskaj... (wiersz klasyka)

Achmatowa Anna

 

 

Ty mego listu spiesznie w kąt nie ciskaj,
Do końca, miły mój przeczytaj go.
Dość już obcości. Chę wreszcie bliska
Być twoim sprawom, myślom, snom.

Nie chmurz się, nie spoglądaj taki gniewny,
Jestem jedyna, jestem twa.
Bo nie pastuszki, nie królewny
Ani też mniszki widzisz teraz twarz -

Mam szarą, codzienną sukienkę,
Obcasy schodzone do cna...
Gorący uścisk - ten jak przedtem -
W ogromnych oczach ten sam się czai strach.

Ty mego listu spiesznie w kąt nie ciskaj,
Nad dziwnym kłamstwem nie rozpaczaj, nie dręcz się,
A list ten w swej lichej walizce
Przechowaj gdzieś na samym dnie.


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca