Literatura

Żelazne ogrodzenie... (wiersz klasyka)

Achmatowa Anna

 

Żelazne ogrodzenie,

Sosnowe, twarde łoże.

Jak dobrze, że już zazdrość

Udręczać mnie nie może.

 

Z szlochaniem i żałobą

Ścielą mi pościel dziś;

A teraz - Pan Bóg z tobą,

Gdzie chcesz swobodna, idź!

 

Już uszu twych nie ranią

Obłędne narzekania,

I nikt nie będzie palił

Już świecy do zarania.

 

Nareszcie na nas schodzi

Spokój niewinnych dni...

Ty płaczesz - jam niegodzien

Ni jednej twojej łzy.

 

1921

 

 

tłum. Wanda Grodzieńska

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca