Pielgrzymi (wiersz klasyka)

Josif Brodski


Obok stadionów, kościołów,
obok bazylik i barów,
obok cmentarzy i koło wielkich ruchliwych bazarów,
spokoju, zmartwień i spleenu,
w pobliżu Mekki i Rzymu,
paleni słońcem pustyni
idą po świecie pielgrzymi.

 
Ułomni, głodni, zgarbieni,
podarte na nich odzienie
i mroczne mają spojrzenia,
a w sercach świt i płomienie.
Zostawią śpiew na pustyni,
za nimi błyski i gromy,
gwiazdy migoczą nad nimi
i kraczą proroczo wrony,
że świat się nigdy nie zmieni.

 
Tak będzie zawsze na ziemi,
biel śnieżna dosięgnie źrenic,
a kłamstwa nic nie wypleni.
świat nieskończony dla stworzeń
choć podejrzanie serdeczny
jest zrozumiały, być może,
ale pomimo to - wieczny.


To znaczy - traci sens cały
wiara i w siebie i w Boga,
to znaczy, że pozostały
tylko iluzja i droga.
Ziemia się w ciemność ubierze
albo porankiem zaświeci,
użyźnią ją żołnierze,
zaakceptują poeci.

 


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Pimko
Pimko 18 maja 2018, 19:57
do pełnego szczęścia brak nazwiska tłumacza: przekład Katarzyny Krzyżewskiej z tomu "Lustro weneckie",Wyd.M, 1993, s.9
1 403 wyświetlenia
przysłano: 5 marca 2010

Josif Brodski

Inne teksty autora

*** (Zastępowałem w klatce...)

Josif Brodski, wiersz klasyka

W stylu Horacego

Josif Brodski, wiersz klasyka

Pieśń bez muzyki

Josif Brodski, wiersz klasyka

Pieśń na powitanie

Josif Brodski, wiersz klasyka

Piosenka

Josif Brodski, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło