Literatura

216. Cały dzień płaczę, płaczę także nocą (wiersz klasyka)

Francesco Petrarca

Cały dzień płaczę, płaczę także nocą,
Kiedy usnęli nędzni śmiertelnicy.
Ból rośnie w płaczu; i tak mi przechodzą
Dni na płakaniu, czyli po próżnicy.

Serce w cierpieniu ciągłym tonie; czemu?
Łzy przeżerają siłę mego wzroku.
Jestem najgorszym ze stworzeń, któremu
Strzały miłosne odbierają spokój.

Biada mi! który o zmierzchu, o świcie,
Dzień w dzień mozolnie przebyłem pół drogi
Tej śmierci, która się nazywa życiem.

Bardziej o wiele niż błąd mój - żal czuję,
Że ta, co pełna litości głębokiej,
Widzi mnie w ogniu, lecz mnie nie ratuje.

(tłum. Jalu Kurek)

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca