Pokoju mieć nie mogę... (wiersz klasyka)

Francesco Petrarca

Pokoju mieć nie mogę, wojska nie szykuję,

bojaźń, otuchę, ogień, lód widzę u siebie

i czołgam się po ziemi, i latam po niebie:

cały świat zagarnąwszy, nic nie obejmuję.



Temu, co mię ni trzyma, ni puszcza, hołduję.

anim związan od niego, ani rozwiązany;

nibym wolny, a jednak ciężą mu kajdany-

anim żyw, ani troski próżen się być czuję.



Bez oczu widzę, wołam języka nie mając,

chcę sam zginąć, a przecie o ratunek proszę.

Sam siebie nienawidzę, a inszych miłuję.



Boleścią się posilam, płacz z śmiechem mieszając,

jednaki smak tak w życiu, jak w śmierci odnoszę,

w takim bycie dla ciebie, pani, się znajduję.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
792 wyświetlenia
przysłano: 5 marca 2010

Francesco Petrarca

Inne teksty autora

1.

Francesco Petrarca, wiersz klasyka

101. Wiem dobrze, ile okrutnego żniwa

Francesco Petrarca, wiersz klasyka

124. Los, myśl, uczucia miłosne, najsłodsze

Francesco Petrarca, wiersz klasyka

133. Miłość na cel mnie wystawiła strzałom

Francesco Petrarca, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło