Ostatnie pieśni [10] (wiersz klasyka)

Rabindranath Tagore


Zdawało mi się, że mam jej coś do powiedzenia,
kiedy oczy nasze zetknęły się po drodze.
Lecz odeszła, i oto kołysze się dniem i nocą
Jak próżnująca łódź na fali każdej z godzin
To co miałem jej do powiedzenia.

Jak gdyby się unosiło w chmurach jesiennych w niekończącym się poszukiwaniu,
Jak gdyby się rozchylało w wieczornych kwiatach.
Jakby tych zagubionych słów szukało w świetle zachodu.

Jak świetliki pełga mi w sercu i znaczenie swe próbuje dojrzeć
W zmierzchu rozpaczy
To co miałem jej do powiedzenia.


wyśmienity 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
2 267 wyświetleń
przysłano: 5 marca 2010

Rabindranath Tagore

Inne teksty autora

Na morskich wybrzeżach

Rabindranath Tagore, wiersz klasyka

Któż jest ona, co mieszka w mym sercu

Rabindranath Tagore, wiersz klasyka

Pieśni ofiarne

Rabindranath Tagore, wiersz klasyka

Ogrodnik [20]

Rabindranath Tagore, wiersz klasyka

Ostatnie pieśni [40]

Rabindranath Tagore, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło