(PL) Kreacje Dźwięku (wiersz klasyka)

Wallace Stevens

Gdyby poezja pana X była muzyką,
Która sama do niego przychodzi,
Bez zrozumienia, ze ściany

Lub z sufitu, z dźwiękami przypadkowymi
Lub pospiesznie dobranymi, w przyrodzonym im
Nieskrępowaniu, nie wiedzielibyśmy,

Że X jest przeszkodą, człowiekiem, który
Jest zbyt sobą, i że istnieją słowa
Lepsze bez autora, bez poety,

Lub mające własnego autora, innego poetę,
Suplement do nas samych, sztucznego człowieka,
Stojącego z boku, mówiącego w nas imitatora

O inteligencji przekraczającej inteligencję;
Istotę z dźwięku, która wymyka się nawet
Najmniejszej przesadzie. Z niego bierzemy.

Powiedzcie Iksowi, że mowa to nie brudna cisza,
Wyklarowana. Mowa to cisza jeszcze brudniejsza
Coś więcej niż tylko imitacja dla ucha.

Tej dostojnej złożoności X nie posiada.
Jego wiersze nie są wierszami drugiej części życia
Widzialne nie staje się w nich choć trochę trudniej

Dostrzegalne; kiedy odbijają się, nie uzupełniają umysłu
Na specyficznych rożkach, bo same się uzupełniają
Spontanicznymi detalami dźwięku

W wierszach tak do siebie nie mówimy,
Mówimy siebie w sylabach wzbijających się
Z podłogi, w obcej dla nas mowie

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
517 wyświetleń
przysłano: 5 marca 2010

Wallace Stevens

Inne teksty autora

(PL) Bukiet róż w świetle słońca

Wallace Stevens, wiersz klasyka

(PL) Dominacja Czerni

Wallace Stevens, wiersz klasyka

(PL) Dyskurs w Hawanie (fragment)

Wallace Stevens, wiersz klasyka

(PL) Firanki w domu metafizyka

Wallace Stevens, wiersz klasyka

(PL) Imperator porcji lodów

Wallace Stevens, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło