Literatura

Piosenka o przyjacielu (wiersz klasyka)

Władimir Wysocki

Jeśli przyjaciel nagle się okazał
ni to przyjacielem ni to wrogiem...
jeżeli od razu nie poznajesz,
dobry to czy zły człowiek -
chłopaka w góry z sobą weź - zaryzykuj
Nie zostawiaj go samego!
Niech we wiązadle jednym będzie z tobą -
tam rozumiesz, kto on jest.

Jeśli chłopak w górach nie bardzo,
jeżeli od razu zmiękł i chce w dół,
stąpnął krok na lodowiec i zmarniał potknął się
- i podnosi krzyk,
znaczy to, że z tobą jest obcy.
Nie pouczaj go - od razu wygoń.
W góry takich nie biorą i tu
o takich nie śpiewa się.

Jeśli on nie skomlał nie stękał,
Był pochmurny i zły - lecz szedł,
a gdy upadłeś ze skały, jęczał - lecz trzymał cię:
Jeśli szedł za tobą jak w bój,
Na szczycie stał, upojony -
znaczy to, że jak na samego siebie
możesz liczyć na niego.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Władimir Wysocki

Inne teksty autora

Masoni z rozmaitych sfer...
Władimir Wysocki
Maderę piliśmy i rum...
Władimir Wysocki
Łaźnia na biało
Władimir Wysocki
Żyjemy sobie byle żyć
Władimir Wysocki
Mój czarny człowiek
Władimir Wysocki
Oto i on...
Władimir Wysocki
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca