Literatura

Lunatyk (wiersz klasyka)

Parlicki Mariusz

Wpada przez okno nić księżyca,

Otwieram balkon, ciemno wszędzie,

Wchodzę na krawędź śmierci, życia,

Nie wiem co dalej dziać się będzie.


Jak ślepca pies, mnie księżyc wiedzie

I łamie wszystkie z praw natury

I zanim świt na niebo wjedzie

Idę po ścianach w dół, do góry.


Widzę to czego nikt nie widzi,

Chociaż me oczy są zamknięte,

Lecz mą opowieść świat wyszydzi,

Ktoś powie, że mam sny przeklęte.


Sam nie wiem, czy to wszystko prawda,

Dlatego kryję się przed światem,

Może to tylko senna karta...

Dziś mi wstawiono w okno kratę.


wyśmienity 1 głos
1 osoba ma ten tekst w ulubionych
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Parlicki Mariusz

Inne teksty autora

Monolog z synkiem
Parlicki Mariusz
Mowa ojczysta
Parlicki Mariusz
Na młodych dziadków
Parlicki Mariusz
Nasi znajomi z zaświatów
Parlicki Mariusz
Nie w porę
Parlicki Mariusz
Nie wiń Apollina
Parlicki Mariusz
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca