Casablanca (wiersz klasyka)

Marcin Świetlicki


Niekochany nie zdradza.
Niekochany chodzi

dzwoniąc w kieszeni

niepotrzebnym kluczem.

 

Z bramy wychyla się staruszek

niepokojąco podobny do Bogarta.
”Celuję prosto w twoje serce, synu!”
”Przecież wiesz, że to najmniej czuły we mnie punkt.”

 

W sąsiedniej bramie znaleziono

siedemdziesięcioletnią Marilyn Monroe.
Potrafiła wykrztusić jedynie:

PU PU PI DU.
 
”Jaka jest pańska narodowość?”
”Jestem pijakiem.
Jestem nieślubnym dzieckiem

Bogarta i Marilyn Monroe.
To ja

zabiłem Laurę Palmer.”
To wszystko na ten temat.


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
2 521 wyświetleń
przysłano: 5 marca 2010

Marcin Świetlicki

Inne teksty autora

Kochanie

Marcin Świetlicki, wiersz klasyka

McDonald´s

Marcin Świetlicki, wiersz klasyka

Aha

Marcin Świetlicki, wiersz klasyka

Marcin Swietlicki - *** (Budząc się z ręką)

Marcin Świetlicki, wiersz klasyka

Czterdziesta czwarta

Marcin Świetlicki, wiersz klasyka

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło