Literatura

Pomnik gdański (wiersz klasyka)

Leszek Wójtowicz

Nadeszła jesień pora umierania
Nadchodzi zima pora śmierci
Za oknem cieć zamiata liście
Tytuł z gazety w oczy się wwiercił

Stawiają pomnik pamięci krwi
Stawiają pomnik pamięci krzyku
Nie bohaterom zakutym w stal
A swą szarością wielkim robotnikom

Jeden z poetów naszego wieku
Pisał a wiersze nie mogły tu dotrzeć
Więc nawet teraz w glorii uznania
Pełen jest chyba wielkiej samotności

A my milczymy a my patrzymy
Niech się rozwija taśma zdarzeń
Mało w nas gniewu i mało chęci
By ślepe mury czasem rozwalić

Liście opadły już tyle razy
Na cmentarz który był zagadką
I tyle wierszy napisał poeta
Nim coś się wreszcie do końca stało

Czyżby do końca czyżby na pewno
A może kiedyś nadejdą lata
Gdy nowe ściany zaczniemy burzyć
Bojąc się siebie wstydząc się świata


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
przysłano: 5 marca 2010

Leszek Wójtowicz

Inne teksty autora

Blagier
Leszek Wójtowicz
Cyniczna pani
Leszek Wójtowicz
Dla Janiny
Leszek Wójtowicz
Dla miasta i świata
Leszek Wójtowicz
Dworzec nocą
Leszek Wójtowicz
Frank
Leszek Wójtowicz
Gdy przyjdzie wojna...
Leszek Wójtowicz
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca