*** (wiersz)

Ereamael

troche makabryczne...:)))

* * *

ciemno
cicho
czekam

na stole w poświacie księżyca
leży talerz
na nim okruchy
resztki chleba
który jedliśmy razem

obok łyżka
ta sama – stalowa
którą mieszałeś herbatę

w szklance
moja niedopita kawa
teraz już całkiem zimna

w wazonie
trzy róże
czerwona
biała
żółta

przede mną
zazdrosny żonkil
i czarne od krwi
nożyce

w kącie cuchnąca piękność
sztywne ciało
zaciśnięte mocno palce
cudownie długie i delikatne

puszyste włosy
porozrzucane po podłodze
jasne fale

oczy martwe
stalowoniebieskie
nabiegłe krwią
lekko uchylone

obok
czarna kałuża
zakrzepłej krwi

już jestem spokojna

zaraz ty przyjdziesz

ciemno
cicho
czekam

(marzec 1998)


słaby– 11 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
459 wyświetleń
przysłano: 3 lipca 2000

Ereamael

40
5 tekstów
jeszcze zyje

Inne teksty autora

telefon

Ereamael, wiersz

Noc

Ereamael, wiersz

cisza

Ereamael, wiersz

staruszka

Ereamael, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło