... (wiersz)

Kleobis

...
to lęk przed słowem przestrach barw
odbicie twarzy w lustrze krwi
to zemsta rąk wiązanka krzyży
to morfeusz który nie śpi a chciałby śnić
to prosty trakt nieuczęszczany
gdzie wchodzą tylko oszukani
to golem z jednym ślepym okiem
które wciąż nieme ale drwi
to melodia którą można w palce złapać
i cicho na niej sie powiesić
to broń beznronnych ból zmęczony
to brzask wrzasku co poranek w komin nieba
jak potrzeba -igrzysk- i chleba
to katarakta mózgu co jasnego mnie pozbawia
spojrzenia in medias res

dobry 13 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
444 wyświetlenia
przysłano: 4 września 2000

Dominikt

41
8 tekstów
Nie ma prawdziwego mnie , a wszystko co o sobie napisze bedzie subiektywne...

Inne teksty autora

Gdy przyjdzie dotyk

Kleobis, wiersz

Zapiski z kartoteki pamięci

Bezahlen, opowiadanie

Niemiecka armia na to nie pozwoli...

Dominikt, opowiadanie

Kartka wyrwana z pamietnika...

Dominikt, opowiadanie

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło