A realibus ad realiora (wiersz)

pysko_licha

Obym nigdy nie musiała się ścigać.

Ze zmarszczką strachu na czole
ambicją po rękach smagana
dotarłam do celu życia
na pościeranych kolanach

Z nich krople nieco wystygłe
spijały szczury w wyścigu
Ja - anioł o jednym skrzydle
obmytym z resztek wstydu

I w przepaść śmiało spoglądam
zastygłam, źle chyba widzę


czego pragnęłam i dziś pożądam
stopiło się dawno w mym wstydzie


wyśmienity 8 głosów
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Grzesiek z nick-ąd
Grzesiek z nick-ąd 5 marca 2008, 23:42
heh..
pamiętam każdy jego wers... to jeden z najważniejszych wierszy w moim życiu pewnie
rym,rytm nienaganne
przesłanie ponadczasowe!
gratulacje
Grzesiek z nick-ąd
Grzesiek z nick-ąd 5 marca 2008, 23:42
będę go bronił do krwi ostatniej
pysko_licha
pysko_licha 5 marca 2008, 23:44
i oto jestem...:) i kłaniam się nisko.. i pióro całuję ;)
tajemnica
tajemnica 6 marca 2008, 00:06
i ja również pamiętam te wersy...
piękne
Marek Dunat
Marek Dunat 6 marca 2008, 01:11
z tym całowaniem w pióro to mnie zawstydziłaś . nie będę atakował . nie wykażesz sie panie Grześ. :)
whiteshrew
whiteshrew 6 marca 2008, 09:17
Nie widzę nic co by atakować można było. Najczystszy atrament z szlachetnego pióra :) pozdrawiam
..
.. 6 marca 2008, 18:26
cudownie prosty :-)
675 wyświetleń
przysłano: 5 marca 2008 (historia)
pysko_licha

pysko_licha

35 prosto z krzaczka
7 tekstów 29 komentarzy
PRowokator. I polonizda.

Inne teksty autora

Zdarzanie

pysko_licha, wiersz

zabawa

pysko_licha, wiersz

Bez..pieką?

pysko_licha, wiersz

Łąka jeszcze żywych

pysko_licha, wiersz

Miłomiasteczkowość

pysko_licha, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło