podarunek od (wiersz)

gang Rena

nie rozumiem słowa względne teraz

obco brzmią znajome znaczenia-dźwięki

przeszkadza okno otwarte podmuchem

wyginam się

w lustrzanym suficie

widzę że patrzę na siebie

 

ciepła jest czerń schowana w powiekach

podtapiam się zachłannie wdycham powietrze

trzymam mocno

brodawki brzuch uda

 

śmierć kroczy nerwowo wokół łoża

przygląda bez wstydu liże mnie wzrokiem

obrazy spojrzenia oddechy dreszcze

w spazmy się wiją urodzę je jękiem

 

daruję orgazm

sobie


wyśmienity 2 głosy
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Zły Miś
Zły Miś 28 marca 2008, 14:31
podoba mi się. Ale kurde, może jestem jakiś nienormalny, ale fajnie mi się czyta zamiast ''jękiem'' - pępkiem :)
no co?:D
Marcin Sierszyński
Marcin Sierszyński 28 marca 2008, 21:59
Nie wiem, nie wiem. Nie jest najgorszy. Chociaż, z deczka o niczym ; )
Marek Dunat
Marek Dunat 29 marca 2008, 12:29
gdziekolwiek odrobina choćby perwersji , tam ja pierwszy jestem :). ponoć orgazm często jest osiągalny przy niektórych rodzajach umierania.
513 wyświetleń
przysłano: 28 marca 2008 (historia)
gang Rena

gang Rena

46 z mazur
5 tekstów 24 komentarze

Inne teksty autora

ujarzmiony

gang Rena, wiersz

upajanie zielenią - uważaj

gang Rena, wiersz

czarno szary

gang Rena, wiersz

ufo

gang Rena, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło