13 grudnia 1981 (wiersz)

Mirek Kuzera

Trzynasty jak jeden z tysiąca

niczym nie różni się przecież

a w sercach nadzieja się tląca

że znaczyć będziemy coś w świecie

 

Kolejne święta za pasem

skromne prezenty kupione

lecz zastanawiam się czasem

w którą zmierzamy stronę

 

Czy wolność i demokracja

kto wróg jest a kto przyjaciel

gdzie kłamstwo jest, a gdzie racja

walczyć czy zmówić pacierz

 

Jaka jest nasza rola

czy poddać się propagandzie

czy mówić "Bądź wola Twoja"

a prawda i tak nas znajdzie

 

Lata po tamtym zdarzeniu

pytania zostają te same

jaki sens nadamy istnieniu

dla jakiej drużyny zagramy

 


niczego sobie 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
dominika ciechanowicz
dominika ciechanowicz 14 grudnia 2009, 22:38
hmm. mnie osobiście trochę rażą te rymy przewidywalne: "pasem/ czasem", "demokracja/racja". Fajnie, że próbujesz podjąć jakiś istotny temat, tylko czy to jest aby odpowiednia forma? ciekawa jestem, jak inni odbiorą ten tekst. ludzie, piszcie!
Kasia     Czyżewska
Kasia Czyżewska 16 grudnia 2009, 12:14
witaj. temat będzie podejmowany w różnych formach więc i tak. dla mnie w swojej kategorii tekst działa. choć pointa z tym uderzeniem w sens niekoniecznie tekstowi pomaga. czasem lepiej zaniepokoić niż wystrzelić z takim kalibrem.swoją drogą kwestia tytułu - nie ma co odbiorcy wyręczać. i tak dajesz miejsce akcji.
971 wyświetleń
przysłano: 13 grudnia 2009 (historia)

Mirek Kuzera

42 Rybnik
5 tekstów 2 komentarze

Inne teksty autora

Po drugiej stronie wąwozu.

Mirek Kuzera, opowiadanie

mglisty poranek

Mirek Kuzera, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło