dostrojenie (wiersz)

K-16

wychodzę

z wieszaka w szafie

zerka

patrzy

płaszczyk o imieniu ja

 

jakoś za ciepło

za sucho

i

nic się nie zgadza

 

wychodzę znów

znów łypie

a spokój zdradza mnie

z poczuciem winy

 

ale za zimno

za mokro

i  znów się nie zgadza

 

wracam

spokój i zmęczenie

kołyszą powiekami

jak wiatr

pełznie przez otwarte okno

 

jestem sama

nie patrz już

ciii

znalazłam dla ciebie

trochę czasu


Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Justyna D. Barańska
Justyna D. Barańska 25 sierpnia 2010, 11:15
takie to trochę bez sensu i strasznie skrótowo: włożyłam płaszczyk, wyszłam, wróciłam i znalazłam czas dla ciebie. po drugie, to strasznie smutne, że "ja" trzeba szukać w płaszczyku, bo przecież "ja" powinno być w środku. a tutaj wychodzi chorągiewka. do tego egoistyczna, bo musi najpierw siebie zadowolić, a potem dopiero znajduje czas dla "ciebie", choć "ciebie" nie musi oznaczać drugiej osoby, tylko "ja" bez płaszczyka. to by miało wtedy sens, tylko nie w takiej formie.
Jacek
Jacek 30 sierpnia 2010, 10:01
Rzeczywiście brzmi paradoksalnie.
556 wyświetleń
przysłano: 24 sierpnia 2010 (historia)
K-16

K-16

26 Wadowice
8 tekstów 1 komentarz

Inne teksty autora

zbrodnia doskonała

K-16, wiersz

***

K-16, wiersz

***

K-16, wiersz

***

K-16, wiersz

pstryk

K-16, wiersz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło