* * * (wiersz)

Voyteq Hieronymus Borkowski

każdy kiedyś
spotka Słowo
chociaż niewielu
jest z Nim umówionych
chociaż niejeden
żyje tak jakby Go nie było

 

są przecież
mocne papierosy chleb z cebulą czarna herbata
coś do poczytania nieraz tabletka na sen –
trudno to kiedykolwiek przecenić
lecz w końcu
głęboki oddech też ma swoje prawa
a codzienne instrumentarium pospolitości
od czasu do czasu
wymaga gruntownego przenicowania 

 

dla 
zdeterminowanych niewiernych 
zawsze pozostaną
blade psalmy
przybrzeżnych kolacji
 


wyśmienity 1 głos
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
Marzena
Marzena 12 lutego 2011, 19:46
Nie wierzę!!! - wiersz bez trudnych słów:) najcieplejsze Pozdrowienia Wojtku!
dominika ciechanowicz
dominika ciechanowicz 14 lutego 2011, 09:07
Też się zdziwiłam:) Przyzwyczaiłeś nas, że do Twoich tekstów najlepiej zasiadać w towarzystwie encyklopedii i słownika wyrazów obcych, a tu proszę - tak po prostu.

"tez" - kropeczka uciekła
"codzienny instrumentarium pospolitości" - a nie powinno być "codzienne"?
Justyna D. Barańska
Justyna D. Barańska 26 lutego 2011, 17:13
coś się ten temat wiary zakręcił koło ciebie. może i tekst nie powala, ale przyjemna jest ta spokojna narracja i nienazywanie Boga po imieniu, bo przecież pod niego można jeszcze coś podstawić.
Jacek
Jacek 27 lutego 2011, 11:53
A mi się wydaje, Hajdi, że tu właśnie z Bogiem po imieniu jest się bardzo. Cóż, tytułowanie rodem ze św. Jana to jeszcze nie kamuflaż. Choć z drugiej strony, nie wiem, czy chodziło tu o kamuflaż, ale wkraczamy właśnie na drogę interpretacji, którą wolę szerokim łukiem omijać, bo to absolutnie nie moja sprawa, kiedy ma być rozpatrywana na forum publicznym...w dodatku wobec autora. Nie mam większych zarzutów wobec tego tekstu. Spokojna fraza bardzo dobrze podtrzymuje klimat nakreślony już w pierwszych wersach. Zdecydowanie najlepsza wydaje mi się druga strofoida, najsłabsza zaś - pierwsza, bo za bardzo ucieka metaforyką od dwóch kolejnych.

ps miło byłoby, gdybyś kiedyś odniósł się do naszych wypowiedzi. Momentami przypomina to mówienie do ściany i, szczerze mówiąc, odbiera chęć komentowania.
Voyteq Hieronymus de Borkovsky
Voyteq Hieronymus de Borkovsky 27 lutego 2011, 19:44
Drodzy... Trudno mi się nieraz odnosić do wasdzych wypowiedzi... Do tej pory nie miałem Netyu w domu, korzystałem z kompa w Bibliotece Wojewódzkiej w Olszttynie na Starym Mieście... tam czas, niestety , był limitowany... Więc stąd.... Mówiąc szczerze, jestem bardziej nastawiony na słuchanie.... WY jesteście polonistami, posługujecie się nieraz gwarą IBL-u, której ja nie znam.... Ale, obiecuję, poprawie sie....
Jacek
Jacek 27 lutego 2011, 20:45
Do IBL-u nam daleko, przynajmniej mi:) Po prostu kontakt z autorem jest niezwykle istotny. Poza tym Olsztyn to piękne miasto i...niemalże...moje rodzinne strony. Pozdrawiam
Voyteq Hieronymus de Borkovsky
Voyteq Hieronymus de Borkovsky 28 lutego 2011, 11:04
Niesamowite, Jacku.... jesteś z Warmii? Skąd?
505 wyświetleń
przysłano: 12 lutego 2011 (historia)
Voyteq Hieronymus de Borkovsky

Voyteq Hieronymus de Borkovsky

56 Allenstein in Ermland (Königreich Preußen, Prov.Ostpreußen, Regierungsbezirk Allenstein)
1 artykuł 492 teksty 237 komentarzy
Żyję, choć nie jest to takie pewne, ani takie proste... I nie wiem, po co... Może dojdę do Santiago de Compostella...

Inne teksty autora

Bydgoszcz, sobota 30 maja 2015 roku

Voyteq Hieronymus de Borkovsky, wiersz

Jérôme d’Ermland spotyka Johanna Gottlieba Fichtego

Voyteq Hieronymus de Borkovsky, wiersz

Partykuły modalne

Voyteq Hieronymus de Borkovsky, opowiadanie

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło