Literatura

Miłość na aucie (wiersz klasyka)

Bruno Jasieński

Było złote, letnie rano w szumie kolnych heksametrów.
Auto szło po równej szosie, zostawiając w tyle kurz.
Zbity licznik pokazywał 160 kilometrów.
Koło nas leciały pola rozpluskanych, żółtych zbóż
.Koło nas leciały lasy, i zagaja, i mokradła,
Jakaś łąka, jakaś rzeka, jakaś w drzewach skryta wieś.
Ja objąłem Panią ręką, żeby Pani nie wypadła.
Wicher zdarł mi czapkę z głowy i po polach poniósł gdzieś.
Pani śmiała się radośnie błyskawicznym tremolando,
Obryzgany pani śmiechem śmiał się złoty, letni dzień
I w dyskretnym cieniu ronda z żytnich kłosów ogiriandą
Nasze usta się spotkały jeszcze pełne świeżych drgnień...
Może pani chciała krzyczeć? Świat oszalał jak od wina...
Wiatr gwałtowny bił w policzki, wiatr zapierał w piersiach dech.
Auto szło wariackim tempem 160 wiorst godzina.
Koło nas leciały pola, kępy drzew i czuby strzech.

dobry 8 głosów
Konkurs „Rytuały kobiet”
Opisz jeden z kobiecych rytuałów i zdobądź rewolucyjne książki!

Wywrota.pl Wywrota.pl

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować i oceniać teksty
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
cgcbncvnbcvn
cgcbncvnbcvn 15 listopada 2006, 11:33
taekst nie jest tekstem do publikacji, jest fatalny, kicz, proszę o usunięcie tego tekstu
studentka
studentka 14 stycznia 2019, 21:31
czytam to tylko dlatego ze mam to do zaliczenia na UW z dziennikarstwa...
przysłano: 14 kwietnia 2009 (historia)

Bruno Jasieński

Inne teksty autora

Intermezzo
Bruno Jasieński
Jak introdukcja
Bruno Jasieński
BUT W BUTONIERCE
Bruno Jasieński
[ZMĘCZYŁ MNIE JĘZYK...]
Bruno Jasieński
BAJKA O KELNERZE
Bruno Jasieński
DESZCZ
Bruno Jasieński
DO FUTURYSTÓW
Bruno Jasieński
więcej tekstów »

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca